Lucas Digne udzielił wywiadu dla portalu Goal.com, w którym wyraził zadowolenie z dobrego początku sezonu w wykonaniu Barcelony oraz wyjaśnił, że filozofia klubu wymaga, aby drużyna utrzymywała wysoki poziom w każdym meczu.
– Chcemy wygrać wszystkie rozgrywki. To jest w DNA klubu i piłkarzy. Wychodzimy na boisko, żeby wygrać każdy mecz – powiedział Digne.
– Do tej pory sezon jest bliski perfekcji. Prowadzimy w LaLidze z najlepszymi statystykami zarówno w obronie, jak i w ataku. Ponadto mamy zapewnione pierwsze miejsce w grupie w Lidze Mistrzów jeszcze przed ostatnim spotkaniem. Jesteśmy niepokonani w obu tych rozgrywkach. To zdecydowanie bardzo dobry początek sezonu – podsumował początek rozgrywek.
Digne nie jest zdziwiony dobrą dyspozycją Barçy, opierając się także na poprzednim sezonie. – Nie ma w tym niespodzianki. Statystyki z poprzedniego sezonu dowodzą, że byliśmy lepsi w ataku i obronie od Realu Madryt. Los Blancos sięgnęli po mistrzostwo z niewielką przewagą, może nawet zadecydowało jedno spotkanie, gdy gol nie został uznany, mimo że piłka przekroczyła linię bramkową, lub coś w tym stylu.
W obliczu doskonałej formy Jordiego Alby i rzadszych rotacji Ernesto Valverde Digne rozegrał w tym sezonie tylko osiem spotkań, choć trudno mieć do niego jakiekolwiek zastrzeżenia. Francuz dobrze zaprezentował się w konfrontacjach z Olympiakosem i Juventusem, a w dzisiejszym pojedynku ze Sportingiem prawdopodobnie także otrzyma szansę na występ.
– W ostatnim starciu fazy grupowej chodzi o kontynuowanie zwycięskiej passy. Czasem udaje się zdobyć tylko jeden punkt, ponieważ nikt nie jest w stanie wygrać każdego meczu w sezonie. Jednak to nie jest problem. Byliśmy rozczarowani po remisie 2:2 z Celtą, lecz większość naszych rywali z czołówki LaLigi także straciła punkty, taki jest futbol – stwierdził 24-latek.
Digne wspomina spotkanie z Juventusem, w którym wystąpił w podstawowym składzie. – Kiedy pojechaliśmy do Turynu i zremisowaliśmy tam, był to dobry występ i świetny rezultat, ponieważ zapewnił nam pierwszą pozycję w grupie i awans do fazy pucharowej. Miałem dobrą szansę na gola, ale strzelenie bramki w dwóch meczach Ligi Mistrzów z rzędu to mogłoby być trochę za dużo dla mnie jako obrońcy [śmiech].
Digne nie zapomina także o Pucharze Króla, w którym również wystąpił ostatnio od pierwszej minuty. – Taki klub jak Barcelona chce oczywiście wygrywać największe trofea, ale Puchar Króla też się liczy. Wspólne zdobywanie tytułów jest ważne, ponieważ zwycięstwa dodają drużynie siły.
Długofalowym celem Digne'a jest wyjazd na mistrzostwa świata w Rosji. – Mistrzostwa świata to największa okazja do reprezentowania kraju, więc awans na ten turniej z pierwszego miejsca po dwóch zwycięstwach z Bułgarią i Białorusią był wspaniały. W ostatnich dwóch meczach byliśmy bardzo profesjonalni, ciężko pracowaliśmy. Przeżyliśmy wspaniałą noc na Stade de France przy fantastycznej atmosferze, gdy świętowaliśmy z publicznością zwycięstwo.
– Mamy wspaniały skład z wielkim potencjałem i ambicjami. Było dla mnie trochę zabawne, gdy zdałem sobie sprawę, że jestem jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy, ponieważ mam 20 występów w kadrze w wieku 24 lat – dodał obrońca Barcelony.
Digne skomentował także wyniki losowania fazy grupowej mundialu. – Losowanie było dla nas w porządku. To prawda, że mogliśmy trafić do trudniejszej grupy, ale wszystko rozstrzygnie się na boisku, a nie na papierze. Szanujemy naszych rywali: Danię, Peru i Australię, ale nie boimy się nikogo.
Komentarze (1)