Josep Vives, rzecznik prasowy FC Barcelony, wypowiedział się na temat przyszłości Javiera Mascherano. Argentyńczyk chciałby w styczniu zmienić klub, żeby móc otrzymywać więcej szans na grę i tym samym utrzymać formę do nadchodzącego mundialu. Vives podziela w tej sprawie stanowisko prezydenta Josepa Marii Bartomeu i trenera Ernesto Valverde.
– Mamy wielki szacunek dla piłkarza, który odnosi sukcesy z naszym klubem od siedmiu lat, ale powtórzę słowa trenera Valverde: po zimowym okienku powinniśmy być wzmocnieni, a nie osłabieni. Dobro klubu powinno być ważniejsze niż indywidualne interesy każdego z nas. Tak czy inaczej, jak powiedział prezydent Bartomeu, słuchamy opinii zawodników i podchodzimy ze zrozumieniem do ich decyzji, ale nie możemy osłabiać drużyny w styczniu, ponieważ mamy przed sobą bardzo wymagającą drugą część sezonu – podkreślił Vives. Rzecznik prasowy Blaugrany nie chciał jednak ujawnić kwoty, jaką klub przeznaczy na transfery w przypadku odejścia Mascherano.
– Nasze plany zakładają wejście na ostatnią prostą tego sezonu w najlepszym możliwym składzie. Nie powinniśmy rozmawiać o żadnych konkretnych kwotach – stwierdził Vives i dodał, że perspektywa dwumeczu z Chelsea będzie "dodatkową motywacją".
Rzecznik prasowy klubu pochwalił Fundację Barcelony, która została wybrana na najlepszą fundację roku. Nagroda została przyznana na dziesiątej gali Peace & Sport Awards. Vives zaprezentował też dwa nowe projekty dokumentalne związane z FC Barceloną: "Gamper, l’inventor del Barça" i drugi, na temat metodologii "FutbolNet", wprowadzanej przez Azulgranę od dwóch lat na całym świecie. Oprócz tego zaprezentowano świąteczną kampanię Barcelony zatytułowaną "El sueño de Neujeen" (hiszp. - Sen Neujeen). Jej bohaterką jest Neujeen Mustafa, uchodźczyni z Syrii, która obecnie mieszka w Niemczech.
Vives ogłosił także powstanie ośmiu nowych peñas: PB Bali, PB de Lepe Segundo Triplete, PB Lleida 1970, PB Árabe de Barcelona, PB Bakú, PB Ossos Russos de Noginsk, PB Bagdad i Peña Corazón Blaugrana Bogotá.
Komentarze (0)