Deportivo La Coruña to jeden z klubów, którym Leo Messi strzela najwięcej bramek. W konfrontacjach z drużyną z Galicji Argentyńczyk wpisał się na listę strzelców aż 17 razy, między innymi w pamiętnym spotkaniu zakończonym wynikiem 5:0 w pierwszym sezonie Pepa Guardioli w roli szkoleniowca Barcelony, spektakularnym meczu na Camp Nou (5:4) w sezonie 2013/2014 (hat-trick) czy zeszłorocznym pojedynku wygranym przez Barçę 8:0.
Spośród wszystkich tych bramek można wyróżnić tę, która otworzyła Barcelonie drogę do rekordowego osiągnięcia w sezonie 2008/2009. 17 stycznia 2009 w 19. kolejce LaLigi Blaugrana pokonała Deportivo 5:0, dzięki czemu zakończyła pierwszą rundę rozgrywek z wynikiem 50 punktów, co nie udało się wcześniej żadnej innej drużynie. Ekipa Guardioli pobiła tym samym rekord Realu Madryt z poprzedniego sezonu (47 punktów).
Messi otworzył wynik tamtego spotkania w 20. minucie po rajdzie zakończonym precyzyjnym strzałem w dolny róg bramki Deportivo. Argentyńczyk całkowicie zmylił Daniela Aranzubię, który mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem. Kolejne bramki strzelali Thierry Henry (w 26. i 81. minucie) i Samuel Eto'o (w 40. i 86. minucie), a wygrana 5:0 zwieńczyła fantastyczną rundę w wykonaniu Barçy. W 19 meczach Katalończycy wygrali aż 16 razy, 2 razy zremisowali (z Racingiem Santander i Getafe) i przegrali tylko raz, w pierwszej kolejce w spotkaniu z Numancią. Bilans bramek 59-13 nie pozostawił złudzeń, która drużyna była w tamtym momencie najlepsza w Hiszpanii.
Po słabym początku i jednym punkcie zdobytym w pierwszych dwóch spotkaniach Barcelona przeszła całkowitą metamorfozę i do końca rundy wygrała aż 87,12% meczów. Zespół Guardioli siał postrach na arenie krajowej i europejskiej i zakończył sezon niezapomnianym trypletem.
Blaugrana poprawiła swój rekord cztery lata później. W sezonie 2012/2013 drużyna prowadzona przez Tito Vilanovę zdobyła w pierwszej części rozgrywek 55 punktów na 57 możliwych (96,49%), a jej jedyne potknięcie to 2:2 w El Clásico na Camp Nou. Messi po raz kolejny udowodnił wtedy, że z nim na boisku Barcelona jest w stanie dokonać rzeczy niewyobrażalnych.
Wśród meczów przeciwko Deportivo La Coruña argentyński crack miał również takie, które nie poszły do końca po jego myśli. W ostatniej kolejce sezonu 2014/2015 Barcelona mierzyła się z drużyną z Galicji, mając już zapewniony tytuł mistrzowski, ale nie udało jej się zakończyć rozgrywek ligowych zwycięstwem. Deportivo przegrywało już 0:2 po dwóch trafieniach Messiego, ale potrafiło wyrównać stan meczu i zdobyć punkt, który przeważył o jego utrzymaniu w lidze. Jeśli tamten wynik wzbudził u kogokolwiek wątpliwości co do tego, czy Barça utrzyma świetną dyspozycję w końcówce sezonu, drużyna Luisa Enrique rozwiała je, wygrywając 3:1 w finale Ligi Mistrzów z Juventusem i finale Pucharu Króla z Athletikiem Bilbao.
Innym nieudanym meczem Messiego i całej drużyny przeciwko Deportivo była ubiegłoroczna potyczka na Estadio Riazor. Barcelona przegrała 1:2 i zgubiła ważne trzy punkty, których zabrakło jej na koniec sezonu w wyścigu po mistrzostwo. Argentyńczyk nie był w stanie przeważyć szali zwycięstwa na stronę Blaugrany, która od 40. minuty przegrywała 0:1 po bramce Joselu. Stan meczu wyrównał Luis Suárez, ale ostatnie słowo należało do Álexa Bergantiñosa, który zdobył zwycięską bramkę dla Deportivo.
Komentarze (9)