Pożegnanie Javiera Mascherano z Camp Nou

Grzegorz Zioło

17 grudnia 2017, 15:00

AS

38 komentarzy
  • Javier Mascherano rozegrał do tej pory 332 mecze w koszulce Barcelony
  • Argentyńczyk zaliczy dziś prawdopodobnie swój ostatni występ na Camp Nou
  • Jego decyzja o odejściu z klubu już zimą nie podoba się części kibiców Barçy

Po 332 meczach i 26 590 minutach rozegranych w barwach FC Barcelony Javier Mascherano może rozegrać dziś swoje ostatnie spotkanie na Camp Nou. Ernesto Valverde powołał Argentyńczyka na pojedynek z Deportivo po wyleczeniu przez zawodnika kontuzji mięśnia dwugłowego prawego uda, której doznał w meczu reprezentacji Albicelestes z Nigerią. Mascherano od kilku tygodni negocjuje możliwość odejścia do ligi chińskiej, prawdopodobnie do Hebei China Fortune prowadzonego przez Manuela Pellegriniego. El Jefecito nie zamierza zmienić swojej decyzji pomimo problemów Barçy na środku obrony. Kontuzjowany Samuel Umtiti nie zagra przez najbliższe półtora miesiąca, a Thomas Vermaelen jest zawodnikiem podatnym na urazy, o czym mogliśmy się przekonać w ciągu jego dotychczasowego pobytu na Camp Nou. Dziura po odejściu Mascherano zostanie prawdopodobnie załatana przez sprowadzenie Kolumbijczyka Yerry'ego Miny z Palmeiras.

Mascherano jest jednym z kapitanów Barcelony od czerwca 2015 roku. Kiedy w 2016 roku podpisywał nową umowę, określił swój etap na Camp Nou jako "magiczny". Jego klauzula odstępnego została wtedy ustalona na 100 milionów euro, ale Chińczycy kupią stopera za niewielki ułamek tej kwoty. Jednostronna decyzja Mascherano o odejściu z klubu została przyjęta przez kolegów z zespołu ze zdziwieniem, mimo wyjaśnień ze strony piłkarza, który zawsze był ważną postacią w szatni Barçy. Tym razem zawodnik zdecydował się jednak przedłożyć własny interes nad dobro drużyny, ponieważ ma nadzieję na bardziej regularną grę, dzięki której będzie mógł udać się w dobrej formie na swój ostatni mundial w karierze.

Indywidualna ambicja Argentyńczyka stoi w sprzeczności z celami zespołu, które piłkarz zawsze traktował priorytetowo, jednak w przeszłości już dwa razy mówił o swoim możliwym odejściu. W maju 2014 roku, tuż przed mundialem w Brazylii, Barcelona przechodziła okres słabszej formy, który kosztował ją utratę mistrzostwa na rzecz Atlético. Po zremisowanym meczu z Elche Mascherano zasugerował, że jego czas w klubie może niedługo dobiec końca. Do przedłużenia kontraktu przekonało go jednak przyjście Luisa Enrique, u którego został podstawowym zawodnikiem. Podobna sytuacja miała miejsce w roku 2016, kiedy Argentyna przygotowywała się do jubileuszowego Copa América, a Argentyńczyk rozważał odejście do Włoch (zainteresowane nim były Juventus i Napoli). Przedstawiciele Barcelony udali się wtedy w podróż do Stanów Zjednoczonych, gdzie uzgodnili z Mascherano szczegóły obowiązującej do dziś umowy. Jednym z jej elementów była pomoc piłkarzowi w rozwiązaniu problemów z Urzędem Skarbowym. Stoper Barçy przyznał się wtedy do popełnienia przestępstw podatkowych.

Na kilka godzin przed obejrzeniem prawdopodobnie ostatniego występu Mascherano na Camp Nou nie można nie doceniać jego wkładu w grę drużyny. Piłkarz przemianowany przez Guardiolę z konieczności na środkowego obrońcę został w końcu podstawowym zawodnikiem na tej pozycji, a jego postawa na boisku i poza nim była bez zarzutu. Mascherano razem z Xavim pomogli rozwiązać konflikt pomiędzy Luisem Enrique i Leo Messim w styczniu 2015 roku. El Jefecito ma poważanie w szatni Barçy, ale decyzja o odejściu w takim momencie i porzucenie ideałów wspólnego dobra drużyny, których bronił przez wiele lat, nie podoba się części kibiców. Mimo to były piłkarz Liverpoolu odchodzi z Camp Nou jako jeden z obcokrajowców, którzy najmocniej zapisali się w historii FC Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze