Najważniejszy mecz w karierze: Nie, były ważniejsze spotkania. Grałem w Lidze Mistrzów i w innych wielkich starciach w barwach Valencii. Podejdę do tego pojedynku z dużą pewnością siebie.
Szanse: Valencia może na własnym stadionie awansować w starciu z każdą drużyną na świecie. Na wyjeździe przegraliśmy 0:1, czemu teraz mielibyśmy nie odwrócić wyniku? Jesteśmy przekonani, że przy takim rezultacie na Camp Nou jesteśmy w stanie odwrócić losy rywalizacji.
Wynik dający awans: Przygotowujemy się na ten mecz, aby awansować. Potrzebujemy wyniku 2:0 lub 3:1, ale można podać więcej opcji, które dadzą nam awans.
Rzuty karne: W tym momencie jeszcze nie zaczęliśmy się na nie przygotowywać, ale podejrzewam, że później to zrobimy.
Zostać bohaterem, jak w konkursie rzutów karnych z Alavés: Bycie bohaterem jest mniej istotne, najważniejszy jest awans do finału w jakikolwiek sposób. Udział w finale byłby bardzo ważny dla klubu i naszych kibiców.
Myślenie o awansie do finału: Nie chcę myśleć o tym zbyt dużo, ponieważ można oszaleć. Koncentruję się na samym spotkaniu. Od myślenia o awansie włosy stają mi dęba. Mam nadzieję, że Bóg wyśle nam trochę szczęścia i wszystko pójdzie dobrze.
Guedes: Ma się dobrze, trenuje, ale to, czy zagra, nie zależy ode mnie.
Valencia ma dobrą defensywę, ale traci bramki: Rozgrywamy bardzo dobre mecze na poziomie defensywnym. Jednego dnia tracimy jednak bramkę po strzale z dystansu, jak z Atlético, albo z Barceloną przez geniusz Messiego. Musimy kontynuować ten poziom gry w obronie i dostosować do tego drugą linię.
Komentarze (12)