Trener Getafe José Bordalás uczestniczył w konferencji prasowej przed meczem z Barceloną. Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę z poziomu trudności w tym pojedynku, ale wyznał, że stara się wpajać swoim piłkarzom wiarę w siebie.
Barcelona: Zawsze jedziemy na każdy stadion z tym samym zamiarem. Chcemy osiągnąć dobry rezultat i rozegrać dobry mecz. Wiemy, że to będzie trudne, a w tym momencie rywale są w bardzo dobrej formie. Wydaje się więc, że to będzie podwójnie trudne zadanie, ale zawsze staram się wpajać moim zawodnikom ideę, że możemy wygrać na każdym boisku.
Flamini: Wciąż mu trochę brakuje, aby być gotowym do gry. Jest z nami od niedawna i wykonuje specyficzną pracę, którą mu zaleciliśmy, żeby mógł dorównać kolegom z drużyny.
Czego można się obawiać ze strony Barcelony?: Szanujemy Barcelonę, ponieważ to wspaniały zespół, finalista Pucharu Króla. To drużyna, która stawia sobie najwyższe cele. Mają Messiego, najlepszego piłkarza.
Oszczędzanie zawodników na inne mecze: Zawsze mówię, że najważniejszym zobowiązaniem jest to najbliższe. Trzeba myśleć o sprawach bieżących, a teraz gramy z Barceloną. Nie możemy myśleć o oszczędzaniu zawodników.
Zachowawcza taktyka: Oczywistym jest, że Barcelona jest wymagająca i dominuje. Czasem nie udajesz, że zagrasz w sposób bardziej defensywny. Postaramy się zagrać w sposób zrównoważony, tak jak przez cały sezon, nie rezygnując z szukania swoich szans na gola. Musimy być odważni.
Media skupione na Barcelonie: Ja myślę tylko o mojej drużynie. O codziennej pracy nad naszymi charakterystycznymi cechami. To normalne, że mówi się więcej o wielkich, nie przeszkadza mi to.
Zwycięstwo na Camp Nou: Tu nie chodzi o marzenia, ale o ambitną mentalność i o to, żeby nikogo się nie obawiać. Rywale są bardzo silni, mają jakość i umiejętność strzelania goli, a także najlepszych piłkarzy na świecie. Nigdy nie zrozumiem twierdzenia, że w niektórych meczach nie ma się żadnych szans. Levante dwukrotnie urwało punkty Realowi Madryt. Dlaczego my nie możemy tego zrobić lub jakikolwiek inny rywal. Zdarza się to bardzo rzadko, ale z taką ideą jedziemy na Camp Nou.
Liga Europy: Rozmawiamy o codziennych, najbliższych sprawach. Nie możemy wyznaczać sobie wyższych celów, gdy nie zrealizowaliśmy tego podstawowego. To zazwyczaj kończy się źle. Jesteśmy beniaminkiem, a sezon jest skomplikowany. Naszym celem jest następny mecz. Kiedy uda nam się zapewnić utrzymanie, zobaczymy, do czego będziemy mogli aspirować.
Messi: Trudno jest zneutralizować Messiego, przez wiele lat mieliśmy okazję się o tym przekonać. Nie ma znaczenia, jakie krycie się zastosuje, on jest wyjątkowy i widzimy to co weekend. Może jednym zagraniem zadecydować o wyniku. Nie mamy jednak obsesji na jego punkcie. Musimy rozegrać najlepszy mecz w tym sezonie, żeby mieć szanse.
Osłabienia w defensywie Barçy: Nie wiemy, czy Piqué zagra, czy też nie. Barcelona ma szeroką kadrę. Busquets grał już na środku obrony i dlatego nie myślimy o osłabieniach rywala.
Komentarze (4)