Guillermo Amor pozytywnie ocenił remis w meczu z Getafe i nie widzi powodów do niepokoju z powodu dyspozycji drużyny Ernesto Valverde.
– Zrobiliśmy wszystko, żeby wygrać, ale musimy również docenić dobry mecz w wykonaniu rywali. Grali solidnie, wykonywali dobrą pracę i kilkukrotnie stworzyli zagrożenie po kontratakach. Z tego powodu powinniśmy im pogratulować – przyznał dyrektor ds. relacji instytucjonalnych i sportowych FC Barcelony.
– Mogliśmy wygrać ten mecz, mieliśmy kilka okazji, ale nie było łatwo je wykorzystać. W pierwszej połowie nie mogliśmy złapać odpowiedniego rytmu, dlatego nasza gra była zbyt przewidywalna. W drugiej połowie graliśmy szybciej i zaczęliśmy stwarzać więcej okazji na strzelenie gola. W jednej sytuacji spalony został niesłusznie odgwizdany, ale nie możemy narzekać na arbitra ani mówić, że mieliśmy zły dzień. Drużyna jest w dobrej formie i idzie do przodu. Siedem punktów to spora przewaga, w dodatku mamy jeszcze mecz z Atlético na naszym boisku. Do końca sezonu zostało dużo spotkań i musimy myśleć pozytywnie – ocenił Amor.
Działacza Barcelony nie martwi fakt, że Blaugrana zanotowała dwa remisy z rzędu w lidze. – Te remisy pokazują, że odnoszenie zwycięstw nie jest łatwe. To, że do większości spotkań podchodzimy z pozycji faworytów, nie gwarantuje nam wygranej. Piłka nożna nie działa w ten sposób. Rywale zawsze dają z siebie tysiąc procent, dlatego takie wyniki się zdarzają. Drużyna była bliska zwycięstwa, ale zabrakło gola. Każdy punkt jest ważny i należy myśleć pozytywnie. Gra co trzy dni również nie należy do łatwych zadań – podsumował Amor.
Komentarze (13)