Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, L'Esportiu, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

Mundo Deportivo pisze dziś o drugim Iniestazo. Andrés Iniesta wróci we wtorek na Stamford Bridge, w miejsce jednego z najbardziej pamiętnych wieczorów w historii FC Barcelony. Kapitan drużyny wspomina swoją bramkę z meczu z 2009 roku i ostrzega przed zagrożeniem ze strony Chelsea. Na okładce przeczytamy również o spotkaniu Barçy z Grêmio w sprawie transferu Arthura. Dziennik wieszczy też śmierć tercetu BBC. We wczorajszych spotkaniach Ligi Europy Athletic i Atlético uporały się ze swoimi rywalami.

Na okładce Sportu również zobaczymy Andrésa Iniestę. Według dziennika zawodnik rozważa odejście do Chin. Klub Tianjin Quanjian złożył mu astronomiczną ofertę wynoszącą 35 milionów euro za sezon i piłkarz będzie musiał zdecydować, czy opuścić latem Barcelonę. Klub daje mu wolną rękę w kwestii podjęcia decyzji o swojej przyszłości, a Iniesta waha się, ponieważ jest ważnym punktem zespołu Valverde. Unai Emery znajduje się o krok od przepaści w PSG.

"Zacząć od nowa" - L'Esportiu skupia się na Dembélé, który wyleczył już kontuzję i powinien być ważnym zawodnikiem Barçy do końca rozgrywek. Od sezonu 2018/19 Barcelona będzie zarabiać na swojej koszulce 179 milionów euro. Dziennik pisze też o sile stadionu Montilivi. Girona chce odnieść czwarte zwycięstwo u siebie i spróbuje dokonać tego w meczu z Leganés.

Marca poświęca swoją okładkę Regino Hernándezowi, który zdobył historyczny brązowy medal w snowboardowym crossie, najbardziej niebezpiecznej dyscyplinie igrzysk. W Hiszpanii jedynie 150 osób profesjonalnie uprawia ten sport. To pierwszy medal Hiszpanów na zimowych igrzyskach olimpijskich od 26 lat. Poprzednio brązowy krążek zdobyła Blanca Ochoa. Real Madryt ma żal do osób, które w przeszłości go nie doceniały. "PSG przybył na pogrzeb, a znalazł się na chrzcie" - pisze dziennik. Szatnia Królewskich odzyskała dobrą dynamikę, a piłkarze Realu przebiegli w środowym meczu więcej kilometrów niż w jakimkolwiek innym pojedynku w tym sezonie. Cristiano Ronaldo strzelił już w Lidze Mistrzów więcej bramek niż 112 drużyn. Z prawej strony okładki Marca zamieściła podsumowanie wczorajszych meczów Ligi Europy. Dzięki golom Saula, Gameiro, Vitolo i Griezmanna Atlético pokonało FC Kopenhagę w zimowych warunkach. Athletic wygrał ze Spartakiem 3:1, a Real Sociedad zremisował 2:2 z Salzburgiem.

AS pisze, że Cristiano Ronaldo (116 bramek) strzelił więcej goli niż 463 z 511 drużyn, które kiedykolwiek grały w Lidze Mistrzów, wliczając w to Manchester City, Napoli, Schalke, Lazio i Fiorentinę. Portugalczyk jest autorem 12,6% wszystkich trafień Realu w tych rozgrywkach (929). Griezmann rozbroił wczoraj FC Kopenhagę - m.in. dzięki jego bramce i asyście Atlético wygrało 4:1. Z lewej strony okładki widzimy wyniki pozostałych spotkań hiszpańskich zespołów w Lidze Europy. Dziennik zapowiada też dzisiejsze starcie dwóch rewelacji LaLigi - Girony i Leganés.
Komentarze (51)