Messi ostatni raz pokonał Courtois ponad pięć lat temu

Julia Cicha

18 lutego 2018, 12:10

AS

37 komentarzy
  • Leo Messi jeszcze nigdy nie strzelił gola Chelsea
  • Ostatnie trafienie Argentyńczyka przeciwko Thibaut Courtois miało miejsce ponad pięć lat temu
  • Napastnik najbliżej gola był w pamiętnym półfinale Ligi Mistrzów, w którym zmarnował rzut karny

Wszystkie statystyki Messiego zostały dokładnie obliczone, a dane dotyczące wtorkowego pojedynku z Chelsea można uznać za zaskakujące. Argentyńczyk przechodzi ostatnio niewielki kryzys (nie strzelił gola od pięciu spotkań, choć jego występy wciąż były decydujące), a należy wspomnieć, że nigdy nie trafił jeszcze do siatki w meczu z najbliższym rywalem Barcelony w Lidze Mistrzów.

Messi mierzył się z Chelsea już osiem razy. Warto dodać, że bramkarzem The Blues jest obecnie Thibaut Courtois, którego napastnik Barçy nie pokonał od 16 grudnia 2012 roku. W trzech pierwszych pojedynkach z belgijskim golkiperem Messi strzelił aż sześć bramek, ale już w kolejnych ośmiu ani razu nie trafił do siatki. Były to dwa mecze Ligi Mistrzów, dwa Superpucharu Hiszpanii, trzy w lidze i jeden na mistrzostwach światach. W Superpucharze w 2014 roku zawodnik zmarnował nawet rzut karny, posyłając piłkę w poprzeczkę. Stało się to w tym samym miejscu, w którym przestrzelił pamiętną jedenastkę z Chelsea.

Zazwyczaj mówi się, że jeden z najgorszych momentów w karierze Messiego to półfinał Ligi Mistrzów 2011/12. Barcelona wygrywała 2:1, grając przeciwko dziesiątce rywali, a Argentyńczyk mógł zdobyć bramkę dającą jego drużynie awans do finału. Nie wykorzystał jednak szansy, a odpadnięcie z rozgrywek przyspieszyło pożegnanie się z klubem Guardioli, którego relacje z Messim nieco się ochłodziły. Wtedy napastnik z Rosario po raz ostatni mierzył się z Chelsea.

Nie wszystkie jego wspomnienia związane z tym zespołem są jednak złe. Pierwszy wielki występ Messiego w Europie miał miejsce w sezonie 2005/06, kiedy to na Stamford Bridge Leo doprowadził do wyrzucenia z boiska Asiera del Horno, co pomogło Barcelonie w doprowadzeniu do remontady i odniesieniu zwycięstwa 2:1. Był to również początek wielkiej rywalizacji z Mourinho. W rewanżu Messi doznał kontuzji i we łzach opuścił boisko. Nie zdążył wyleczyć się na finał i choć tamten puchar widnieje w jego statystykach, nie uznaje go za swój.

Piłka nożna daje teraz Argentyńczykowi kolejną szansę pokonania Chelsea. Tym razem nie stanie przed nim Cech, a Courtois, przeciwko któremu toczył już bitwy, gdy ten grał w Atlético. Osiem spotkań bez trafienia z jedną drużyną to najgorszy wynik Messiego, bardzo dla niego nietypowy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (37)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze