Carles Puyol udzielił kilku wypowiedzi dla mediów na gali rozdania nagród Laureus. Były zawodnik Barcelony opowiedział o swoim obecnym życiu, sytuacji Barçy oraz o Gerardzie Piqué.
Czym się teraz zajmujesz?
Trzema rzeczami. Rodziną, która jest dla mnie najważniejsza. Przebywam z Vanessą i córkami, cieszę się nimi. Oprócz tego reprezentuję piłkarzy, razem z Ivanem de la Peñą staramy się pomagać młodym zawodnikom, być dla nich mentorami i ułatwiać im podejmowanie decyzji. Poza tym współpracuję z UEFA i FIFA jako ambasador LaLigi.
Co sądzisz o obecnej Barcelonie?
Rozgrywa świetny sezon, jestem zadowolony z tego, jak wszystko się układa. Ma wspaniałych piłkarzy i trenera, który znał filozofię klubu i dobrze się zaadaptował.
Dlaczego wychowankowie nie mają dużego udziału w grze?
Nasze pokolenie było wyjątkowe, 12 wychowanków grało w pierwszym zespole, a 8-9 w pierwszym składzie w każdym meczu. Trudno znaleźć coś takiego w drużynach, które walczą o wszystkie trofea. Nam się udało i jesteśmy z tego dumni, ale szkółka Barcelony zawsze o siebie dba i na pewno wyjdą z niej jeszcze świetni gracze.
Ucieszyło cię przedłużenie umowy przez Piqué?
Nie martwiło mnie to, Gerard chce być w Barcelonie, jest tu szczęśliwy. Sam powiedział, że zostawiłby piłkę, gdyby nie został w Barcelonie, ma wiele innych rzeczy do roboty. Mam nadzieję, że nie zakończy kariery, bo z przyjemnością go oglądam.
Nie mówiłeś mu, że czasem robi wokół siebie za dużo zamieszania?
Gerard jest, jaki jest. Czasem trzeba szanować opinię innych, a on zawsze to robi. Ma prawo mówić, co chce, nie brakuje mu szacunku.
Ktoś, kto nie ma tak silnego charakteru, odszedłby już z reprezentacji?
Mówił, że mu się to podoba. To niesprawiedliwe, że musiał tyle przejść, ale jest w stanie spokojnie to wytrzymać. Skupia się na grze i tyle.
Mimo wszystko lubi prowokować, prawda?
Każdy ma swój charakter, ja lubię Gerarda. Mówi, co myśli, a trudno jest wytrzymać to, czemu się przeciwstawia. Patrzymy tylko na to, co mówi, a słowa kierowane przeciwko niemu? Tu nie ma problemu, nie?
Zaskoczył cię jego gest w trakcie derbów?
Robiło to już wielu piłkarzy i przypisano temu większą wagę niż to konieczne. Nie wiem, co mu mówiono, ale w innych meczach obrażano jego i jego rodzinę, więc myślę, że jego reakcja była łagodna.
Pojawiła się polemika związana z żółtą wstążeczką przypiętą do ubrania Guardioli. Uważasz, że w Katalonii są więźniowie polityczni?
To trudny temat, ale to, co się dzieje, wydaje mi się niesprawiedliwe.
Barcelona jest odpowiedzialna za zajęcie stanowiska w konflikcie w Katalonii?
Musi mieć swoją opinię, ale nie można mieszać sportu z polityką. Wszystko zależy od tego, kto się wypowiada. Odnośnie każdego trzeba stosować te same kryteria.
Co sądzisz o ostatnich wielkich wydatkach Barcelony?
To szaleństwo, ale taki jest rynek. Nie możemy tego kontrolować, ale przez to jesteśmy zmuszeni, by bardziej dbać o szkółkę. Dotyczy to też innych zespołów.
Konkurencja szejków…
Jest więcej projektów sportowych, większa rywalizacja. Nie tylko Barça i Real mogą odnieść sukces w Europie.
Jak Barça i Real przetrwają walkę z klubami, za którymi stoją całe kraje?
Jeśli mówimy o marce, to wciąż są dużo silniejsze. Będą musiały dobrze zarządzać klubami, otaczać się profesjonalistami. Przewidywane dochody są bardzo wysokie, zobaczymy, czy Finansowe Fair Play wyrówna trochę sytuację.
Jak oceniasz Umtitiego?
Już w poprzednim sezonie radził sobie bardzo dobrze, jest jednym z najlepszych stoperów. Nie jest łatwo bronić tak daleko od bramki, piłkarz czuje się wtedy niechroniony. Umtiti idealnie zaadaptował się w drużynie, jest liderem, jednym z najlepszych na świecie.
Komentarze (29)