Jedną z przyczyn trzech remisów Barcelony w LaLidze w ostatnich pięciu kolejkach jest brak siły ognia i nadmierne uzależnienie od Messiego i Luisa Suáreza. Dorobek duetu napastników Blaugrany jest spektakularny. Łącznie mają oni na koncie 43 gole, czyli więcej niż większość drużyn Primera División. W ostatnim czasie Messi i Suárez przestali jednak wystarczać przy intensywnym terminarzu. Argentyńczyk i Urugwajczyk nie mają w ofensywnie wystarczającego wsparcia od partnerów, co najlepiej obrazuje statystyka strzelecka.
Trzecim najlepszym strzelcem Barcelony jest Paulinho. Brazylijczyk zaskoczył wszystkich swoją skutecznością od samego początku pobytu w katalońskim klubie. Pomocnik ma na koncie osiem bramek w LaLidze, ale ostatnią z nich zdobył 14 stycznia. Od tego czasu Paulinho nie strzelił gola w dwunastu kolejnych spotkaniach. Prawdopodobnie jest to spowodowane wyczerpaniem piłkarza, który nie miał żadnej przerwy w grze od ponad roku.
Bramek nie dokłada również Paco Alcácer, który w 2018 roku nie trafił jeszcze do siatki, choć końcówkę ubiegłego roku miał bardzo dobrą. Usprawiedliwieniem dla 24-latka może być odniesiona kontuzja, a także niewielkie zaufanie od Ernesto Valverde, ale w końcówce sezonu Alcácer powinien wnieść więcej do dorobku bramkowego Barcelony.
Ousmane Dembélé dopiero wraca do gry po dwóch kontuzjach i przystosowuje się do stylu Barcelony. Jest to jednak utrudnione, skoro Valverde nie stawia na 20-latka nawet w takim spotkaniu jak to z Las Palmas. Dembélé ma na koncie cztery asysty, ale wciąż nie zdołał trafić do siatki rywala, a oczekiwania wobec niego są ogromne w związku z gigantyczną kwotą zapłaconą Borussii Dortmund za jego transfer. We Francuzie niewątpliwie tkwią spore rezerwy i być może z biegiem czasu zawodnik będzie udowadniał swój wielki potencjał. Próżno za to oczekiwać wsparcia od niegrającego Denisa Suáreza i André Gomesa.
Barcelona w końcówce sezonu będzie potrzebowała większego wsparcia w ofensywie dla Messiego i Suáreza. Wiele w tej sprawie będzie zależało od samego Valverde i składu desygnowanego przez niego na poszczególne mecze. Pozostawianie wszystkiego w rękach Messiego i Suáreza jest zbyt ryzykowne i zmniejsza siłę ofensywną drużyny oraz wszechstronność jej ataków.
Komentarze (69)