Kontuzja Andrésa Iniesty może mocno pokrzyżować plany Ernesto Valverde. Kapitan Barcelony jest zdeterminowany, żeby wyleczyć uraz mięśnia dwugłowego uda przed meczem z Chelsea, ale może zabraknąć mu czasu, ponieważ do spotkania zostało niewiele ponad tydzień. Szkoleniowiec Blaugrany musi być więc przygotowany na konieczność skomponowania wyjściowej jedenastki na pojedynek z Chelsea bez zawodnika, który w tym sezonie jest niezastąpiony.
Mniejszym problemem dla Valverde wydaje się ustalenie składu na mecz z Málagą, ponieważ w spotkaniach ligowych do jego dyspozycji pozostaje Philippe Coutinho. Ostatnio Iniesta i Coutinho zagrali razem przeciwko Atlético Madryt, ale naturalną pozycją dla Brazylijczyka jest lewa strona pomocy, na którą przeszedł po zejściu z boiska kapitana Barcelony i wejściu André Gomesa.
Coutinho nie może jednak występować już w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, dlatego jeśli Iniesta nie zdąży się wyleczyć, Valverde będzie musiał szukać innych rozwiązań. Być może trener Barcelony zdecyduje się na André Gomesa. Portugalczyk lepiej czuje się po prawej stronie boiska, ale gra przy lewej linii bocznej również nie jest mu obca. Były piłkarz Valencii ma też już za sobą występy w trudnych i ważnych meczach tego sezonu, takich jak wyjazdowe spotkania z Athletikiem Bilbao i Realem Sociedad, a także oba pojedynki z Atlético Madryt.
W szerokiej kadrze Barcelony pozostaje też Denis Suárez, jednak od dwunastu meczów nie pojawił się na boisku i wydaje się, że Ernesto Valverde na dobre zrezygnował z jego usług.
Txingurri może zdecydować się na dobrze znany z tego sezonu system 4-4-2 z Paulinho lub zastosować ustawienie 4-3-3, chociaż jest to mniej prawdopodobne w meczu z Chelsea. Możliwe, że zobaczymy je w spotkaniu z Málagą, w którym szansę może otrzymać Ousmane Dembélé. Trójkę pomocników utworzą wtedy Busquets, Rakitić i Coutinho.
Komentarze (76)