Barcelona Valverde niezwykle stabilna w obronie

Julia Cicha

6 marca 2018, 22:28

Sport

29 komentarzy
  • Ernesto Valverde umiejętnie zrównoważył atak i obronę Barcelony
  • Katalończycy tracą mało bramek i umieją utrzymywać nawet niewielką przewagę w trakcie spotkania
  • Do tej pory Barça jedynie trzy razy miała na koncie 13 straconych goli po 27 ligowych kolejkach

Barcelona Ernesto Valverde notuje historyczne wyniki. Od przyjścia trenera na Camp Nou zespół stał się niezwykle stabilny w obronie, co nie jest typowe dla tak ofensywnie usposobionych drużyn. Sukces szkoleniowca tkwi w umiejętnym połączeniu obu tych aspektów. Wykorzystuje fakt, że ma najlepszych napastników na świecie, ale nie zapomina o defensywie. Na konferencji prasowej przed meczem z Atlético przyznał nawet, że ważne jest dla niego, by zawodnicy bronili i atakowali zespołowo. Ter Stegen i Cillessen czują się chronieni, a Barça jest w stanie utrzymać minimalną przewagę, nie pozwalając rywalom na stworzenie niemal żadnych okazji bramkowych.

Barça straciła jedynie 13 goli w pierwszych 27 kolejkach LaLigi. To historyczny wynik, który do tej pory Katalończycy osiągnęli jedynie trzykrotnie, w sezonach 1972/73, 1986/87 i 2010/11. Co ciekawe w dwóch pierwszych przypadkach nie pozwoliło to Barcelonie na zdobycie mistrzostwa Hiszpanii, choć po 27 kolejkach była liderem tabeli. W tym sezonie wydaje się jednak, że tytuł już Katalończykom nie ucieknie. W kampanii 1972/73 zespół prowadzony przez Rinusa Míchelsa był nieskuteczny w ataku, strzelając jedynie 32 gole w 27 pojedynkach. Mistrzostwo zdobyło Atlético.

W sezonie 1986/87 trenerem Blaugrany był Terry Venables, a jej bramki strzegł Andoni Zubizarreta. Tę kampanię określano później jako najdłuższą w historii, ponieważ rozegrano aż 44 kolejki. Po fazie zasadniczej osiem najlepszych zespołów przechodziło do fazy play-off. Barcelona nie wytrzymała presji Realu i straciła pewność w defensywie. Na koniec sezonu miała już aż 29 straconych goli. Z kolei w sezonie 2010/11, już za czasów Pepa Guardioli, Barça straciła jedynie 21 bramek, a strzeliła aż 96.

Obecne wyniki obrony Barcelony również są imponujące. W lidze zespół zachował czyste konto aż 16 razy i jedynie Celta oraz Real Sociedad strzeliły Katalończykom dwie bramki. Ter Stegen dojrzał piłkarsko, ale na dobre wyniki składa się praca całej drużyny. Sergi Roberto i Jordi Alba grają ofensywnie, ale nie zaniedbują krycia, a pomagają im skrzydłowi (w systemie 4-3-3) lub pomocnicy (w ustawieniu 4-4-2). To duża różnica w porównaniu z poprzednimi sezonami. Odejście Neymara nie zaszkodziło zbytnio atakowi Barcelony, która wyszła z tej sytuacji zwycięsko. Teraz zaczyna pressing już w linii ataku, do czego niezbędny jest Luis Suárez.

Kolejną kwestią wartą wspomnienia jest postawa stoperów. Umtiti, choć w ostatnim czasie nieco niepewny, pokazał się z dobrej strony w meczu z Atlético. Z kolei Gerard Piqué jest obecnie w świetnej formie. Thomas Vermaelen stawał na wysokości zadania, gdy dostawał szansę na grę, a Yerry Mina liczy na utrzymanie pozytywnego wrażenia, które wywarł na wszystkich w pierwszych tygodniach spędzonych w klubie. Kolumbijczyk chce dać z siebie wszystko, gdy Valverde będzie go potrzebował.

Txingurri potrafi dostosować grę zespołu do wymagań danego meczu, a jego decyzje są zwykle trafne. Czasem tęskni się za spektakularną grą z minionych lat, ale stabilna defensywa sprawia, że wpadki nie są częste. Obrona Barcelony pisze historię, ale nie jest to jedyny aspekt gry, w którym drużyna pokazuje się z dobrej strony. Od porażki w Superpucharze Hiszpanii statystyki Barçy są nienaganne. W Lidze Mistrzów straciła tylko dwa gole w siedmiu meczach, a w Pucharze Króla - dwa w ośmiu. Strzelcami wspomnianych bramek byli Nikolaou, Willian, Pione Sisto i Melendo. Połączenie ataku z obroną jak na razie zdaje egzamin i jest kluczem do sukcesu Katalończyków.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze