Największym problemem Williana zawsze był brak regularności. Teraz Brazylijczyk znajduje się jednak w najlepszym momencie swojej kariery. „Pracuje bardzo dobrze zarówno z piłką, jak i bez niej” – pochwalił zawodnika trener The Blues Antonio Conte. Willian był jednym z najlepszych piłkarzy londyńczyków w sobotnim pojedynku z Crystal Palace, wygranym 2:1.
„Pokazuje wielką dojrzałość w tym konkretnym momencie swojej zawodowej kariery i mam nadzieję, że będzie w stanie utrzymać ten poziom przez dłuższy czas” – dodał włoski szkoleniowiec, który jest świadomy, że szanse Chelsea na awans do ćwierćfinału zależą w dużej mierze od dyspozycji Williana.
W pierwszym spotkaniu Barcelony z Chelsea na Stamford Bridge Willian strzelił gola, a mógł nawet zaliczyć hat-trick, ale po jego dwóch strzałach piłka zatrzymywała się na słupkach. Londyńczycy muszą strzelić przynajmniej jednego gola na Camp Nou, aby móc liczyć na awans. Obok Edena Hazarda to właśnie Willian, dzięki szybkości i znakomitemu strzałowi z dystansu, będzie największym zagrożeniem dla defensywy Barcelony.
Willian potrafi umiejętnie znaleźć wolną przestrzeń na połowie rywala i wykorzystać ją dzięki swojej szybkości. Pokazał to pierwszy pojedynek na Stamford Bridge, w którym Barcelona nie potrafiła znaleźć recepty na ruchliwego skrzydłowego. Ernesto Valverde powinien uczulić swoich podopiecznych na pilnowanie Williana, gdy ten będzie szukał miejsca do rozpędzenia się, a także przed polem karnym, skąd Brazylijczyk potrafi celnie uderzyć.
O zagrożeniu ze strony Williana świadczy nie tylko jedno spotkanie z Blaugraną w Lidze Mistrzów, ale ogólna dyspozycja Brazylijczyka, zwłaszcza w ostatnich tygodniach. 29-latek ma w tym sezonie na koncie 13 goli i 10 asyst. Doskonała forma Williana jest dla Antonio Conte kluczowa także w kontekście problemów z napastnikami w zespole The Blues. Michy Batshuayi odszedł na wypożyczenie do Borussii Dortmund, Álvaro Morata nie zdobył bramki od grudnia, a Olivier Giroud zaliczył jedno trafienie w sześciu spotkaniach. Być może słaba skuteczność napastników jest kolejnym powodem, dla którego Conte często decyduje się grać bez typowej „dziewiątki”, co sprawia, że tym większa rola w grze ofensywnej przypada w udziale Hazardowi i Willianowi.
Komentarze (13)