Coutinho powinien wybiec na boisko w podstawowym składzie w miejsce Andrésa Iniesty, który potrzebuje odpoczynku. Kapitan Barcelony 21 kwietnia być może rozegra swój ostatni finał Pucharu Króla i chciałby być odpowiednio przygotowany na starcie z Sevillą. Z kolei Coutinho nie mógł pomóc kolegom w przegranym meczu z Romą, co z pewnością było dla niego frustrujące. Dodatkowo były klub Brazylijczyka Liverpool awansował do półfinału Ligi Mistrzów bez jego udziału. Coutinho będzie wyjątkowo zmotywowany, aby udowodnić swoją wartość dziś i w pozostałych do końca sezonu meczach.
Rola Coutinho w tym sezonie musiała być ograniczona do wsparcia zespołu w rozgrywkach krajowych, skoro Brazylijczyk nie mógł występować w prestiżowej Lidze Mistrzów. Gra 25-latka nie była może wyjątkowo spektakularna, ale bez wątpienia ma on wielkie umiejętności, dzięki którym jest w stanie zrobić różnicę i wiele wnieść do drużyny. Nie da się ukryć, że na Stadio Olimpico Barcelonie brakowało tego typu piłkarza.
Do tej pory w LaLidze Coutinho strzelił dwa piękne gole w meczach z Gironą i Málagą oraz zaliczył trzy asysty. W pojedynku z Valencią w Pucharze Króla zdobył swoją pierwszą bramkę dla Barcelony i dziś znów będzie chciał trafić do siatki Los Che. Coutinho oferuje ponadto zespołowi wszechstronność. Co prawda woli grać bliżej lewej strony boiska, ale miewał dobre występy także na prawym skrzydle i niewykluczone, że to na tej pozycji wystąpi w finale Pucharu Króla. Brazylijczyk może dowolnie zmieniać strony boiska, a także grać w środku pola. Wciąż brakuje mu pewnych automatyzmów, ale nie ulega wątpliwości, że Messi potrzebuje wsparcia w kreowaniu gry. Mecz z Romą dobitnie pokazał, że Valverde nie może przerzucać całego ciężaru gry na barki Argentyńczyka.
Od Coutinho znacznie więcej będzie oczekiwało się w przyszłym sezonie, ale do końca obecnych rozgrywek Brazylijczyk może jeszcze pokazać się z dobrej strony i pomóc Barcelonie wygrać kilka istotnych spotkań. Pojedynek z Valencią będzie kolejnym meczem, w którym 25-latek może udowodnić swoją wartość.
Fot. Nathan Congleton / CC BY-NC-SA 2.0
Komentarze (26)