Ousmane Dembélé jest już w Barcelonie. Napastnik miał niecałe trzy tygodnie wakacji po zdobyciu mistrzostwa świata z reprezentacją Francji razem z Samuelem Umtitim, jednak podczas turnieju jego rola w zespole Les Bleus była znacznie mniejsza niż ta pełniona przez klubowego kolegę.
Jak podaje Sport, Dembélé wylądował na lotnisku El Prat dzisiaj w nocy. Zbliżający się sezon będzie kluczowy dla młodego Francuza, ponieważ jego okres adaptacji w drużynie, mocno utrudniony przez kontuzje, już minął. Teraz napastnik musi udowodnić swoją wartość i przekonać opinię publiczną, że jego transfer do Barcelony nie był niewypałem. Przybycie Malcoma i zdjęcia Dembélé w towarzystwie zawodników Arsenalu wzmogły plotki o możliwym odejściu tego zawodnika, ale wydaje się ono mało prawdopodobne. Francuz kosztował Barçę 105 milionów euro i w tym sezonie postara się potwierdzić, że ta kwota nie wzięła się znikąd.
21-latek wróci do treningów z drużyną Barcelony najpóźniej na początku przyszłego tygodnia, kiedy pozostali zawodnicy wrócą z amerykańskiego tournée. Postawa Dembélé w końcówce okresu przygotowawczego będzie bardzo ważna dla jego przyszłości, ponieważ Ernesto Valverde nie będzie kierować się ceną transferu przy ustalaniu składu. Francuz wraca do pracy z tytułem mistrza świata na swoim koncie, choć na pewno oczekiwał, że przyczyni się do tego sukcesu w większym stopniu.
Aktualizacja
Komentarze (110)