Nie Leo Messi, nie Luis Suárez i nie Philippe Coutinho, a Ousmane Dembélé jest jedynym ofensywnym graczem Barçy, którego do tej pory nie objęły rotacje stosowane przez Ernesto Valverde. Francuz rozpoczął od pierwszej minuty wszystkie mecze w tym sezonie, chociaż najczęściej był zdejmowany z boiska przed końcowym gwizdkiem. Jutrzejsze spotkanie na Wembley może być pierwszym, które Dembélé rozpocznie na ławce rezerwowych. W takiej sytuacji niewykluczone, że Barcelona wyjdzie na plac gry w ustawieniu 4-4-2.
Oprócz Dembélé jedynie Marc-André ter Stegen i Gerard Piqué rozpoczęli w wyjściowej jedenastce wszystkie mecze w tym sezonie. Ernesto Valverde zaufał Francuzowi, a ten odwdzięczył mu się dobrymi występami i pięcioma strzelonymi golami, choć w ostatnich kolejkach jego forma spadła. Dembélé gra od początku we wszystkich spotkaniach, ale 90 minut rozegrał tylko w pojedynku z Huescą. W pozostałych ośmiu meczach był zmieniany przez Arturo Vidala (trzy razy), Arthura (dwa razy), Malcoma, Munira i Samuela Umtitiego.
Z tego właśnie powodu Dembélé zajmuje dopiero szóste miejsce w drużynie pod względem liczby rozegranych minut. Francuz ma ich na koncie 685 i znajduje się za Messim (755) i Suárezem (749), mimo że ci dwaj napastnicy zostali objęci systemem rotacji. Argentyńczyk rozpoczął na ławce rezerwowych mecz z Athletikiem, w którym wszedł na boisko w drugiej połowie, żeby ratować wynik. Urugwajczyk był natomiast zmiennikiem Munira w spotkaniu z Leganés, jednak jego wejście w 65. minucie nie pomogło Barcelonie uniknąć porażki.
Komentarze (14)