Corriere dello Sport informuje dziś, że Malcom zaoferował się Romie. Brazylijczyk ma żałować transferu do Barcelony, a jego przedstawiciel przekazał włoskiemu zespołowi, że zawodnik chce naprawić relacje z Monchim. Napastnik jest gotowy odejść nawet na wypożyczenie.
Szanse na powodzenie tej operacji są niewielkie, szczególnie że relacje między przedstawicielami Malcoma a Romą zostały zerwane po wydarzeniach z ostatniego okienka transferowego. Włosi ogłosili już pozyskanie napastnika, a ten w ostatniej chwili poleciał do Barcelony, łamiąc wcześniejsze ustalenia.
Z kolei Sport podaje, że Malcom nie podejmie żadnej decyzji odnośnie swojej przyszłości. Po występie w Pucharze Króla piłkarz jest przekonany, że dzięki pracy dostanie kolejne szanse i możliwość pokazania, że Barça nie pomyliła się, stawiając na niego. Brazylijczyk jest nieco dotknięty swoją sytuacją w ostatnich tygodniach, ale postanowił dać sobie trochę czasu, by przekonać do siebie trenera.
Napastnik wie, że jest jeszcze za wcześnie na podejmowanie drastycznych decyzji. Na razie chce sprawdzić, czy poradzi sobie w Barcelonie. Warto wspomnieć, że Malcomem interesowało się już kilka dużych europejskich klubów. Barça wciąż jednak liczy na zawodnika obecnie oraz w kontekście przyszłości. Klauzula odejścia piłkarza wynosi 180 milionów euro.
Sam zawodnik zamieścił ostatnio wpis na Instagramie, w którym zaprzeczył plotkom rozpowszechnianym przez niektóre media: "przyszedłem do Barcelony, mając wiele celów. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem bardzo zdeterminowany. Jestem zadowolony z przebiegu mojej kariery i wiem, że każdego dnia spełniają się moje marzenia. Moja rodzina również zaadaptowała się w mieście. Będę walczył o wszystko, czego chcę dla mojej kariery".
Do tej pory Malcom wystąpił w trzech meczach katalońskiego zespołu – dwóch w lidze i jednym w Pucharze Króla. Oprócz tego cztery razy usiadł na ławce rezerwowych, trzy razy nie został powołany i raz został skreślony z szerokiej listy powołanych. Dodatkowo opuścił trzy mecze z powodu kontuzji. Z kolei w starciu o Superpuchar Hiszpanii nie został powołany, by nie ryzykować posiadania w zespole zbyt dużej liczby zawodników bez paszportu Unii Europejskiej.
Komentarze (61)