Po bezbramkowym remisie w ostatniej kolejce García Pimienta zdecydował się przeprowadzić kilka zmian w składzie. Na ławce rezerwowych tym razem zasiadł Mújica, a w jego miejsce na środku ataku wystąpił Abel Ruiz. Ponadto zabrakło kontuzjowanego Monchu, a Chumiego i Mirandę trenujących z pierwszym zespołem zastąpili odpowiednio Cuenca i Jaime.
Rezerwy Barcelony w tak ofensywnym ustawieniu szybko przeszły do budowania akcji. Goście z Walencji nie pozostawali jednak dłużni i dało się zauważyć, że rywalizują ze sobą dwa bardzo młode zespoły. W 6. minucie na bramkę uderzył Lee, ale zabrakło mu precyzji. Ten sam zawodnik zdołał oddać strzał 10 minut później, jednak efekt był podobny. Gospodarze próbowali odpowiedzieć, niestety bezskutecznie. Większość ich akcji zatrzymywała się na dobrze ustawionych obrońcach. Tymczasem szybkie ataki Valencii Mestalla stawały się coraz groźniejsze. W 41. minucie na bramkę uderzał wprowadzony z ławki Merentiel. Jak się później okazało, było to ostatnie ostrzeżenie. Kiedy część z zawodników schodziła już w myślach do szatni, w polu karnym gospodarzy znów świetnie pokazał się Merentiel i tym razem umieścił piłkę w siatce, wykańczając dośrodkowanie z lewego skrzydła. Chwilę później sędzia zarządził przerwę.
Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataku. Bardzo aktywni w środku pola byli Puig i Collado, ale wciąż brakowało pomysłu na sforsowanie dobrze dysponowanej defensywy Valencii Mestalla. W 55. minucie bliski bramki był wspomniany Collado, a w jednej z kolejnych akcji prosto w bramkarza uderzył Abel Ruiz. Do siatki nie zdołał trafić również Tabla. Wraz z upływem czasu gospodarze ryzykowali coraz bardziej, jednak gola zdobyli dopiero po stałym fragmencie – w 79. minucie Oriol Busquets sprytnie uderzył z rzutu wolnego, a piłka minęła mur i następnie linię bramkową obok bezradnego Rivero. W końcówce na boisku pojawili się kolejni ofensywni zawodnicy – Rafa Mújica oraz Konrad. Nie zdołali jednak wiele zdziałać pod bramką rywali, a 17-letni De La Fuente dodatkowo sprokurował rzut karny. Jedenastkę na bramkę zamienił Sito i chyba nikt na Mini Estadi nie wierzył, że Barcelonie B uda się uratować choćby jeden punkt. Na szczęście w 95. minucie meczu Wagué wypatrzył w polu karnym Araújo, a 19-letni stoper z Urugwaju doprowadził do wyrównania. Więcej bramek już nie oglądaliśmy i po emocjonującej końcówce oba zespoły podzieliły się punktami.
Barça B zremisowała drugi mecz z rzędu, ale wciąż nie traci kontaktu z czołową czwórką i liczy się w walce o awans. Dziś z dobrej strony pokazali się Wagué, Puig i Collado, natomiast Araújo okazał się decydujący. Zwłaszcza postawa młodego stopera musi cieszyć, ponieważ zawodnika z takim charakterem rezerwy Barcelony bardzo potrzebowały.
FC Barcelona B - Valencia Mestalla 2:2
Bramki: 0:1, Merentiel (45’); 1:1, Oriol Busquets (79’); 1:2, Sito (90+2’); 2:2, Araújo (90+5’).
FC Barcelona B: Carevic, Wagué, Araújo, Cuenca, Jaime, Busquets, Riqui Puig, Collado, Tabla (min. 79, Konrad), Pérez oraz Abel Ruiz (min. 71, Mújica).
Valencia Mestalla: Rivero, Arroyo, Centelles, Fernando, Jiménez, Racic, Esquerdo (min. 75, Miki Muñoz), Pascual, Kangin Lee (min. 78, Álex Blanco), Fran Navarro (min. 22, Merentiel) oraz Sito.
Komentarze (5)