FC Barcelona oraz katalońska policja znana jako Mossos d'Esquadra wydały oficjalny komunikat, w którym kategorycznie zaprzeczają obecności ultrasów na Camp Nou. Jest to odpowiedź na zarzuty, jakie pojawiły się ostatnie w prasie i miały związek z kwestią poruszoną w katalońskim parlamencie.
Komunikat głosi, że "żadna grupa tzw. ultrasów nie ma wstępu na Camp Nou i jest to związane z silnym postanowieniem wyeliminowania wszelkich przejawów przemocy na stadionie". Barça zaznacza, że już od lat ścisle współpracuje w tej materii z katalońską policją.
Następnie klub wyjaśnia, że służby bezpieczeństwa koordynowane przez Mossos uniemożliwiają w dniach meczowych dołączanie grup przemocy do tzw. Espai d'Animació (grupa zajmująca się prowadzeniem dopingu na stadionie). Jednocześnie kontrola nie dotyczy jedynie meczów rozgrywanych na Camp Nou, ale obejmuje także wyjazdy kibiców na spotkania w Hiszpanii i poza jej granicami.
Barcelona zapewnia, że Espai d'Animació jest poddana restrykcyjnym przepisom i każdy członek grupy musi otrzymać autoryzację ze strony Mossos. Przestrzeń zajmowana przez wyżej wymienioną grupę ma być miejscem zgodnego i pokojowego dopingu.
Wreszcie klub przypomina o tym, że nie może odmówić wejścia na stadion żadnemu socio czy kibicowi, który nie dostał takiego zakazu w wyniku wcześniejszego postępowania administracyjnego czy sądowego. Jednocześnie kibice zidentyfikowani jako ci należący do grup ryzyka są poddawani kontroli policyjnej i uniemożliwia się im organizowanie masowych skupisk z dala od ich miejsca zamieszkania.
Komentarze (39)