Leo Messi od miesięcy nie skomentował swojej sytuacji w reprezentacji Argentyny. To jedyny zawodnik, któremu przysługuje prawo odejścia i powrotu w dowolnym momencie. W jego ojczyźnie mówi się jednak o możliwym ponownym zobaczeniu piłkarza na boisku w towarzyskim meczu z Wenezuelą 25 marca.
Argentyna zagra również z Czechami, ale nie wiadomo, czy zawodnik Barcelony pojawi się także w tym spotkaniu. Prezes Argentyńskiej Federacji Piłkarskiej Claudio Tapia oznajmił jakiś czas temu, że „Messi nigdy nie odszedł z reprezentacji”. Trener Lionel Scaloni również wierzy w powrót napastnika do drużyny. Szkoleniowiec wie, że potrzebuje Messiego, bo na tegorocznym Copa América będą się ważyć losy jego posady. Ostatecznie decyzja należy jednak do Leo.
Kapitan Barcelony uwielbia rywalizację, a Copa América jest ważnym turniejem. Nie jest to mundial, ale Argentyna nie zdobyła tego trofeum od 1993 roku. W międzyczasie Albicelestes wygrali igrzyska olimpijskie z Messim i Riquelme, ale ten triumf nigdy nie był ceniony aż tak wysoko. Dlatego właśnie potrzebna jest przebudowa reprezentacji z nowymi zawodnikami. Jedynie numer 10 zawsze będzie należał do Leo.
Fot. Nazionale Calcio / CC BY 2.0
Komentarze (5)