Po tym, jak Jedyna Sędzia ds. Rozgrywek, Komitet Apelacyjny i Trybunał Administracyjny ds. Sportu odrzuciły skargę Levante na występ nieuprawnionego piłkarza Barçy i późniejsze odwołania klubu z Walencji, teraz drużyna z Estadi Ciutat de Valencia złożyła kolejne doniesienie. Tym razem dotyczy ono nie występu nieuprawnionego zawodnika, lecz złamania nałożonej sankcji. Jest to regulowane innym przepisem i takie naruszenie można zgłosić w ciągu trzech lat. Największym poszkodowanym może być Chumi, który może zostać zawieszony na okres od dwóch do pięciu lat. FC Barcelona na pewno nie zostanie już wykluczona z Pucharu Króla.
Zgodnie z artykułem 64 Kodeksu Dyscyplinarnego Hiszpańskiej Królewskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF) na kataloński klub może zostać nałożona grzywna w wysokości od 3006 do 30 051 euro oraz jedna lub kilka z następujących sankcji: walkower w meczu, spadek do niższej ligi, odjęcie trzech punktów w tabeli. Ten sam artykuł przewiduje dotkliwe kary dla samego piłkarza, w przypadku którego została złamana nałożona wcześniej sankcja. Zawodnik może zostać zawieszony na okres od dwóch do pięciu lat.
FC Barcelona podtrzymuje wcześniejsze stanowisko i podkreśla, że kara jednego meczu zawieszenia wskutek otrzymania pięciu żółtych kartek w Segunda División B powinna być egzekwowana w tych rozgrywkach, a nie w Pucharze Króla. W klubie podkreślają, że artykuł 56 ustęp 3 jest bardzo niejasny, co przyczynia się do rozbieżności w jego interpretacji.
FC Barcelona uważa, że zapis mówiący o tym, że zawieszony za kartki piłkarz drużyny rezerw nie może grać w wyższej kategorii, dopóki nie odbędzie sankcji, dotyczy jedynie rozgrywek ligowych, a nie Pucharu Króla.
Komentarze (46)