Jak ujawnił w lutym prezes Hiszpańskiej Królewskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF) Luis Rubiales, w przyszłym sezonie Superpuchar Hiszpanii zostanie rozegrany w nowym formacie i w jednym miejscu. Po udanej organizacji zeszłorocznego meczu pomiędzy Barceloną i Sevillą w Tangerze rozgrywki te prawdopodobnie znów odbędą się za granicą. To jednak nie jedyna zmiana, jaka może dotknąć Superpuchar, ponieważ jak podaje AS, RFEF rozważa też zmianę daty. W środę Catalunya Radio poinformowało, że federacja chciałaby przenieść rozgrywki na styczeń. Tradycyjnie rywalizacja o Superpuchar Hiszpanii odbywa się w sierpniu przed rozpoczęciem LaLigi.
AS twierdzi, że źródła związane z RFEF potwierdziły te informacje, jednak zaznaczają, że żadna decyzja nie została jeszcze podjęta. Nowy format Superpucharu jest już uzgodniony i zostanie zatwierdzony 29 kwietnia na kongresie hiszpańskiej federacji. Zmiana daty brana jest pod uwagę jako alternatywne rozwiązanie w zależności od tego, które drużyny ostatecznie wezmą udział w rywalizacji o trofeum.
W następnej edycji Superpucharu Hiszpanii zmierzą się dwie pierwsze drużyny LaLigi i dwóch finalistów Pucharu Króla. Rozegrane zostaną dwa półfinały (mistrz kraju zmierzy się z finalistą pucharu, a zdobywca pucharu z wicemistrzem) i finał, bez meczu o trzecie miejsce. RFEF chce też wprowadzić zasadę, że w przypadku gdy jedna drużyna wygra LaLigę i Puchar Króla, prawo do udziału w Superpucharze przypadnie półfinaliście pucharu z najlepszym współczynnikiem historycznym. To rozwiązanie nie jest jeszcze przesądzone, ale miałoby sprawić, że w rozgrywkach częściej odbywałyby się mecze między wielkimi klubami, dzięki czemu wzrosłoby zainteresowanie medialne.
W takim układzie jest już niemal pewne, że w pierwszej edycji Superpucharu Hiszpanii w nowym formacie wystąpią Barcelona i Real. W finale Pucharu Króla Blaugrana zagra z Valencią, zaś w lidze drużyna Ernesto Valverde prowadzi przed Atlético Madryt. Jeśli taki układ utrzyma się do końca sezonu, to właśnie Los Blancos zamkną stawkę uczestników Superpucharu jako półfinalista Pucharu Króla z największą liczbą zdobytych tytułów. Jeśli Barça zdobędzie mistrzostwo, a Real zdoła wyprzedzić w tabeli Atlético, w Superpucharze zagrają jeszcze Valencia (jako zdobywca lub finalista Pucharu Króla) oraz Real Betis (drugi półfinalista). Gdyby jednak Barcelona zakończyła sezon ligowy na trzecim miejscu za Atlético i Realem, w Superpucharze także wystąpi ta trójka i Valencia.
Brak Realu Madryt w Superpucharze byłby możliwy jedynie w przypadku, gdyby ani Los Blancos ani Barcelona nie zakończyli sezonu ligowego w czołowej dwójce. W razie spełnienia tego mało realnego scenariusza w rozgrywkach wezmą udział dwa pierwsze zespoły LaLigi oraz Blaugrana i Valencia jako finaliści Pucharu Króla.
Komentarze (11)