FC Barcelona to jedna z drużyn najbardziej zależnych od goli piłkarzy zza granicy. Jak podaje obserwatorium piłkarskie CIES w swoim tygodniowym raporcie, do 30. kolejki LaLigi 91% bramek dla Blaugrany strzelili zawodnicy spoza Hiszpanii.
Hiszpanie zdobyli tylko siedem z 81 goli dla Barcelony w bieżącym sezonie ligowym. Cztery trafienia ma na koncie Gerard Piqué, a po jednym – Jordi Alba, Carles Aleñà i Munir El-Haddadi. W całej LaLidze piłkarze zza granicy byli autorami 48,3% goli strzelonych do 2 kwietnia. Wyróżniającą się pod tym względem drużyną jest oczywiście Athletic Club, za którego dorobek bramkowy są w całości odpowiedzialni piłkarze urodzeni w Hiszpanii.
W 27 czołowych ligach krajowych w rankingu UEFA najbardziej zależną od goli piłkarzy zza granicy jest liga cypryjska. 86,8% bramek na najwyższym poziomie rozgrywkowym w tym kraju zdobyli zawodnicy pochodzący spoza wyspy. Cypryjczyków próżno szukać także w gronie dziesięciu najlepszych strzelców lokalnej ligi, a w zespole AEK Larnaka nie zanotowali oni ani jednego trafienia.
Mimo że w Premier League grają niemal wszyscy reprezentanci Anglii poza Jadonem Sancho, to właśnie ta liga jest najbardziej zależna od goli zagranicznych piłkarzy z pięciu czołowych lig europejskich. Stranieri strzelili 68,8% bramek na Wyspach w tym sezonie, a w drużynie Wolverhamptonu jedynego "angielskiego" gola zdobył Ryan Bennet. W Serie A udział bramkowy piłkarzy zza granicy wynosi 61,5%, w Bundeslidze – 61,2%, a w Ligue 1 – 35,6%.
Komentarze (21)