Jean-Clair Todibo po raz pierwszy od przybycia do Barcelony w styczniu znalazł się na liście powołanych na oficjalny mecz Blaugrany. Dla obrońcy spotkanie z Huescą może być okazją do przekonania Ernesto Valverde, że warto na niego postawić w przyszłym sezonie.
Według hiszpańskich mediów Todibo nie ma zbyt wielkich szans na występ w podstawowym składzie w dzisiejszym meczu, ale Francuz liczy, że będzie mógł zadebiutować i zaliczyć chociaż kilka minut w Primera División. W spotkaniu z Huescą na środku obrony mają wystąpić Jeison Murillo i Samuel Umtiti. Pod nieobecność Sergio Busquetsa jest możliwość, że Todibo zajmie wakat powstały na pozycji defensywnego pomocnika, ale dzienniki z Półwyspu Iberyjskiego uważają, że środek pola będą tworzyli Carles Aleñá, Arturo Vidal i Arthur.
Todibo ma nadzieję, że wkrótce będzie mógł zadebiutować w barwach Barcelony, a takiemu rozwiązaniu sprzyja spora przewaga Blaugrany w LaLidze. Obrońca chce przekonać do siebie Ernesto Valverde już w kontekście planowania kadry na następny sezon. Do tej pory Todibo wystąpił jedynie w meczu z Gironą o Superpuchar Katalonii, gdzie zagrał jako defensywny pomocnik. 19-latek robi dobre wrażenie pod względem siły fizycznej i techniki, ale wciąż ma przed sobą wiele pracy, aby udowodnić, że może mieć miejsce w zespole na sezon 2019/2020. Być może dziś otrzyma ku temu pierwszą szansę.
Losy Todibo nie do końca zależą jednak tylko od niego. Nie wiadomo, czy Barcelona zdoła sprowadzić Matthijsa de Ligta i czy Samuel Umtiti pozostanie w klubie. Jeżeli tak się wydarzy, nie można wykluczyć, że młody Francuz zostanie wypożyczony, ponieważ w środku pola również trudno mu będzie znaleźć dla siebie miejsce po przybyciu Frenkiego de Jonga.
Komentarze (7)