Abelardo zrewolucjonizował grę Deportivo Alavés. Przejął drużynę w minionym sezonie, uchronił ją przed spadkiem, nad którym ostatecznie wypracował aż 14 punktów przewagi. W tym sezonie dzięki niemu zespół z Vitorii jest jedną z niespodzianek LaLigi. Bilans trenera w starciach z Barceloną wciąż jest jednak bardzo niekorzystny.
Alavés wciąż ma szansę na grę w europejskich pucharach. Ostatnio nie odnosi jednak najlepszych rezultatów, a teraz dodatkowo podejmuje Barcelonę, przeciwko której bardzo trudno o punkty. Historia również nie napawa optymizmem. Albelardo mierzył się z Barçą pięciokrotnie – trzy razy trenując Sporting Gijón i dwa razy Alavés. Nie zdołał wywalczyć ani jednego punktów, a wiele z tych starć zakończyło się wysokimi zwycięstwami Katalończyków.
Najwyższy wynik padł na El Molinón w sezonie 2015/16. Barcelona pokonała wtedy Sporting aż 6:0. Rok później spotkanie zakończyło się manitą. Na ławce Alavés Abelardo nie miał dużo więcej szczęścia. W minionym sezonie przegrał z Barçą 1:2, a na początku bieżącej kampanii uległ jej 0:3. W sumie, w pięciu pojedynkach zespoły prowadzone przez tego szkoleniowca straciły z Blaugraną aż 19 goli, strzelając zaledwie dwa.
Deportivo Alavés, jak większość ekip, nie ma najlepszego bilansu z Barceloną. W 22 dotychczasowych meczach odniosło pięć zwycięstw, pięć remisów i poniosło 12 porażek. Ostatnia wygrana miała miejsce w sezonie 2016/17 (2:1).
Komentarze (4)