Luis Suárez nie mógł zagrać w finale Pucharu Króla z Valencią i obejrzał spotkanie z trybun Benito Villamarín. Po meczu Urugwajczyk zamieścił post na Instagramie, w którym wyjaśnił, dlaczego poddał się operacji kolana przed zakończeniem sezonu.
To dzień pełen smutku i rozczarowania, ponieważ nie mogłem pomóc moim kolegom, ale tak, jestem z nich wszystkich bardzo dumny, ponieważ wczoraj próbowali wszystkiego, co było możliwe, żeby dać naszym kibicom radość.
Teraz nadszedł czas, by zmienić nastawienie przed kolejnym sezonem i zrobić wszystko, żeby osiągnąć nasze cele.
Nie lubię zbytnio składać wyjaśnień w sprawie tego, co się o mnie mówi i co dociera do ludzi, ale teraz czuję się w obowiązku to zrobić, ponieważ sądzę, że wiele rzeczy mówi się w złej intencji i podważają one mój profesjonalizm.
Rozpocząłem ten sezon z dyskomfortem w chrząstce w kolanie, o czym wielu ludzi już wie, i dzięki WIELKIEJ PRACY sztabu medycznego byłem w stanie wytrzymać bez żadnego problemu. Dziękuję im wszystkim za pracę i poświęcenie.
Z tego powodu chciałbym wyjaśnić, szczególnie tym, którzy wydaje się, że chcą mnie zranić, że kontuzja, która doprowadziła mnie do operacji, nie miała absolutnie nic wspólnego z chrząstką, tylko z zerwaniem łąkotki, którego doznałem w meczu z Liverpoolem. Przez nią zostałem zmuszony do przejścia operacji i opuszczenia wczorajszego finału wbrew mojej woli.
Odkąd trafiłem do tego klubu, pokazywałem każdego dnia, że jestem w stu procentach zaangażowany, daję z siebie wszystko na każdym treningu i w każdym meczu w obronie tego herbu, ponieważ zawsze marzyłem, żeby się tutaj dostać! Bardzo dziękuję wszystkim i NAPRZÓD BARCA!
Luis Suárez,
Barcelona, 26 maja 2019 r.
Wyświetl ten post na Instagramie.Gracias a todos!!!!! #SiempreProfesional Thanks everyone!! #AlwaysProfessional
Komentarze (9)