FC Barcelona przegrała z Chelsea 1:2. Bramki strzelali Tammy Abraham, Ross Barkley i Ivan Rakitić.
Ernesto Valverde postanowił dać zadebiutować Antoine'owi Griezmannowi od pierwszej minuty. Niespodziewanie w pierwszym składzie znalazło się również miejsce dla O. Busquetsa i Collado. Pierwszy z nich grał na prawej stronie obrony, dzięki czemu Sergi Roberto został przesunięty do linii pomocy.
Od początku meczu oba zespoły miały kilka szans, ale bramka padł dopiero w 34. minucie. Sergio Busquets pomylił się przy wyprowadzaniu piłki, a ta trafiła do Abrahama, który pokonał ter Stegena. Do przerwy nie oglądaliśmy więcej goli, choć swoich szans próbowali m.in. Dembélé i Griezmann.
W drugiej odsłonie na boisku pojawiła się zupełnie nowa jedenastka Barcelony w składzie: Neto; Semedo, Todibo, Lenglet, Guillem Jaime; Rakitić, de Jong, Aleñá; Malcom, Rafinha i Carles Pérez. Szansę na debiut otrzymali więc brazylijski bramkarz i holenderski pomocnik. Już w pierwszym kwadransie Barça dużo atakowała i miała kilka świetnych akcji zakończonych strzałami. Na posterunku dobrze spisywał się jednak Kepa, który obronił uderzenia Rafinhi i Carlesa Péreza. Po godzinie gry interwencją popisał się z kolei Neto, kiedy po strzale Kenedy'ego piłka odbiła się od jednego z graczy Barcelony i zmieniła tor lotu.
Drugiego gola meczu zdobył w 80. minucie Barkley, który uderzył zza pola karnego. W 90. minucie Barça miała okazję z rzutu wolnego, ale Rakitić uderzył ponad bramką. Chorwat zrehabilitował się już minutę później, gdy pokonał bramkarza strzałem niemal w samo okienko, zdobywając jedyną bramkę dla Barçy.
Komentarze (462)