Jak informuje madrycki dziennik Marca, kolejnym klubem zainteresowanym sprowadzeniem skrzydłowego Barcelony Malcoma jest Zenit Sankt Petersburg.
Brazylijczyk od dłuższego czasu jest jednym z kandydatów do opuszczenia zespołu Blaugrany. W poprzednim sezonie Malcom nie otrzymał tylu szans, ilu oczekiwał, więc według Marki rozważał odejście z Barcelony, żeby móc grać częściej. Z kolei klub przychylnie patrzył na możliwość zarobienia na 22-latku dobrych pieniędzy.
Barcelona nie sprzeda Malcoma w promocyjnej cenie, ponieważ ostatniego lata sama zapłaciła za niego 41 milionów euro. Kataloński klub oczekuje oferty wynoszącej co najmniej 40 milionów, choć inne doniesienia wskazywały, że Barça liczy nawet na 50-60 milionów. Wśród drużyn zainteresowanych sprowadzeniem piłkarza media wymieniały m.in. Borussię Dortmund, Arsenal, Napoli czy Everton.
Tymczasem dzisiaj Marca donosi, że do gry o Malcoma może wkroczyć Zenit. Rosyjski zespół ma spore możliwości finansowe i pracuje nad osiągnięciem porozumienia z Barceloną. Madrycka gazeta ocenia, że jest na to spora szansa, ponieważ Zenit jest gotów zbliżyć się do wymagań Blaugrany. Z kolei Sport cytuje prezesa zespołu Aleksandra Miedwiediewa, który powiedział: - rozmowy z Barceloną są na zaawansowanym etapie, wchodzą w decydującą fazę. 40 milionów to jednak kwota bardzo daleka od rzeczywistości.
Jednym z priorytetów Barcelony w tym tygodniu ma być przyspieszenie operacji związanych z odejściem niektórych piłkarzy. Katalończycy pracują nad znalezieniem nowych zespołów dla kilku zawodników, którzy nie liczą się dla Ernesto Valverde, a można na nich sporo zarobić. Ponadto trener przekazał już dyrekcji sportowej, że woli mieć do dyspozycji węższą kadrę. Zwiększa się tym samym prawdopodobieństwo odejścia Malcoma, który jeszcze przed kupnem Antoine’a Griezmanna nie otrzymywał wielu szans. Ewentualna sprzedaż Brazylijczyka mogłaby dać Valverde okazję do przetestowania innego zawodnika podczas minitournée po Stanach Zjednoczonych, np. Carlesa Péreza.
Komentarze (25)