Już jutro wieczorem Barcelona zmierzy się z Arsenalem w meczu o Puchar Gampera. Poniżej prezentujemy podstawowe informacje o jutrzejszym rywalu Dumy Katalonii.
Arsenal jest zawsze przeciwnikiem, którego należy się obawiać. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Anglikom nie udało się wygrać Ligi Mistrzów od sezonu 2003/04. The Gunners zawsze są jednak groźni, co pokazali między innymi niedawno, dochodząc do finału Ligi Europy, w którym ulegli Chelsea.
Udało im się to po tym, jak trenerem drużyny przestał być, po ponad 20 latach, Arsène Wenger. Francuz trenował zespół Arsenalu m.in. wtedy, kiedy Barcelona pokonała go w finale Ligi Mistrzów w 2006 roku. Zasłynął tym, że doskonale wyszukiwał młode talenty, a swoim zawodnikom zaszczepiał ofensywną mentalność.
Zmiana na stanowisku szkoleniowca
Nowym trenerem w lecie ubiegłego roku został Hiszpan Unai Emery, wcześniej szkoleniowiec PSG i Sevilli, z którą aż trzy razy z rzędu zwyciężał w Lidze Europy. Prowadzeni przez niego piłkarze grają agresywie zarówno w ofensywnie, jak i defensywie, są szybcy, a na boisku pokazują charakter. Bilans Barcelony przeciwko drużynom prowadzonym przez Hiszpana jest jednak korzystny – 15 zwycięstw, 6 remisów i tylko 2 porażki.
Niedawne transfery
Arsenal kończy obecnie kompletowanie składu drużyny na sezon 2019/20. Jak do tej pory do klubu dołączyło trzech nowych piłkarzy. Pierwszym z nich był 18-letni Brazylijczyk Gabriel Martinelli, który przeszedł do The Gunners z Ituano, klubu z brazylijskiej Serie D. Napastnik był w tym roku jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy podczas Campeonato Paulista (piłkarskie mistrzostwa stanu São Paulo - przyp. red.) Później do drużyny dołączył Dani Ceballos, wypożyczony z Realu Madryt. Ostatni z nowych nabytków klubu to Nicolas Pépé - napastnik, który z pewnością będzie stwarzać duże zagrożenie i być może zadebiutuje jutro na Camp Nou.
Aubameyang i Lacazette
Bez wątpienia jeden z najlepszych strzeleckich duetów na świecie. Gabończyk i Francuz łącznie zdobyli w ostatnim sezonie 50 bramek. Aubameyang ma ich na swoim koncie 31, a Lacazette 19. Ponadto popisali się odpowiednio 7 i 10 asystami. Piłkarze świetnie się dogadują na boisku, a prywatnie są przyjaciółmi. – Śmiejemy się razem, jesteśmy przyjaciółmi. Pracujemy jednak i ciężko trenujemy, żeby móc cieszyć się piłką – zapewnił Lacazette w wywiadzie dla Sky Sports. Napastnicy nigdy jednak nie mierzyli się z Barceloną, co oznacza, że jutro dojdzie do tego spotkania po raz pierwszy.
Komentarze (12)