Rafinha został oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik Celty Vigo. Brazylijczyk odniósł się w kilku zdaniach do decyzji o opuszczeniu Barcelony. Przyznał, że przeżywał ostatnio świetny okres w katalońskim klubie.
- Jest czymś normalnym, że kiedy grasz i czujesz się tak dobrze w najlepszym klubie na świecie, zawsze jest ciężko się pożegnać. Dzieje się tak również wtedy, kiedy czujesz się tak dobrze i jednocześnie zdajesz sobie sprawę, że będzie trudno o szanse na grę. W tym wypadku najlepszą rzeczą, jaką mogłem zrobić, było poszukanie możliwości gry w innym klubie.
- Chciałem wrócić, ponieważ tutaj też czuję się jak w domu. Wiem, że będę tu szczęśliwy i jestem pewny, że pokażę swoją najlepszą piłkarską wersję. Najbardziej potrzebowałem regularnej gry. Jeśli tutaj dam z siebie wszystko, na pewno to otrzymam.
- Trener Escribá zadecyduje, na jakiej pozycji będę występować. Mogę grać na skrzydle, jako napastnik lub nawet jako lewy obrońca.
- Możemy dokonać wielkich rzeczy z Celtą, ale nie chcę wyznaczać żadnego konkretnego celu. Każdy mecz będzie jak wojna, ponieważ rozgrywki LaLigi są bardzo trudne. Widać to na przykładzie ostatnich spotkań Barcelony.
- Widziałem wszystkie mecze Celty. Styl gry i pomysły trenera stały się powodem, dla którego chciałem przyjść właśnie do tego klubu. Oglądanie Celty w akcji jest czymś pięknym. Chce być cały czas przy piłce. Nie mogę się doczekać, żeby wybiec na boisko.
Komentarze (14)