Po meczu z Villarrealem Guillermo Amor żałował kontuzji Messiego, pochwalił gola Griezmanna i docenił wkład w grę Ansu Fatiego.
− Leo ma dolegliwości mięśnia przywodziciela, ale jeszcze nic nie wiadomo, dopóki nie przeprowadzone zostaną badania. Szkoda, że doznał kontuzji.
− Zwycięstwo jest zasłużone, Villarreal chciał i umiał z nami grać, był bardzo groźny. Dobrze grał pressingiem, ale Barça miała się dobrze. Griezmann powoli adaptuje się do zespołu.
− Ansu wszedł na boisko z wielkimi chęciami. Jest młody, co sprawia, że jest odważny. Jego chęci pokazują pasję do piłki nożnej. Ten chłopak czuje barwy Barcelony, zawsze chciał tu grać i wiedział, że jego celem były występy w pierwszym zespole.
Komentarze (3)