Napastnik Levante Borja Mayoral rozmawiał o meczu z Barceloną z dziennikarzem programu "El Transistor". Strzelec jednej z bramek stwierdził, że Barçę zgubił brak koncentracji.
Co się stało w przerwie meczu z Barçą, że potem wyszliście na boisko, i wbiliście przeciwnikowi trzy gole w siedem minut? Wydawało się, że goście mieli ten mecz pod kontrolą.
Wiedzieliśmy, że drużyny tego typu wrzucają trochę na luz, kiedy są na prowadzeniu. To samo stało się wcześniej na Bernabéu. Trener powiedział, abyśmy dalej grali swoje, abyśmy podeszli pod ich bramkę i na pewno będziemy mieli okazje do zdobycia bramki. Potem było niesamowicie. Udało się strzelić trzy gole w siedem minut i mamy trzy punkty więcej na koncie.
Ty wiesz to najlepiej, bo byłeś w wielkim klubie. Kiedy takie drużyny wygrywają, zdarza się, że rozluźniają się za bardzo.
Tak, tak. Na Bernabéu też tak było. Przegrywaliśmy 3:0 i zdobyliśmy dwa gole. Byliśmy bardzo blisko wyrównania. W tym sezonie rozgrywki ligowe są bardzo wyrównane i wszystko może się zdarzyć.
Jeszcze niedawno żegnały was gwizdy na własnym stadionie, a teraz wszystko się zmieniło. Wygraliście z Realem Sociedad, a teraz z Barceloną.
No tak, zgadza się. Każdy dzień może przynieść coś nowego. Zrobiliśmy "reset" i porozmawialiśmy ze sobą w szatni. W każdym sezonie masz zawsze takie dwa mecze, kiedy nic nie wychodzi. Na Anoeta zagraliśmy już wielki mecz. Teraz z Barceloną tak samo - rozegraliśmy wielki mecz.
Dobrze ci idzie w meczach z Barçą. W zeszłym sezonie chyba też wbiłeś jej gola, prawda? Muszą cię bardzo kochać na Camp Nou.
Tak, strzeliłem im gola w Pucharze Króla. Raczej mnie tam nie kochają (śmiech).
Komentarze (5)