Denis Suárez: Carles Aleñá będzie musiał podjąć decyzję, czy odejść zimą z Barcelony

Julia Cicha

7 listopada 2019, 17:00

Goal

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Denis Suárez przyjedzie w sobotę z Celtą na Camp Nou, które było jego domem przez wiele lat. W rozmowie z portalem Goal pomocnik opowiedział o czasie spędzonym w Barcelonie oraz o niektórych jej zawodnikach.

Jaki piłkarz najbardziej cię zadziwił?

Messi jest najlepszym zawodnikiem, z jakim grałem, ale byli też inni wielcy gracze tacy jak Iniesta czy Silva. Lubię też bardzo Banegę, z którym występowałem w Sevilli.

W Celcie wykazujesz się postawą lidera, która kontrastuje z twoim ostracyzmem w Barcelonie. Byłeś rozczarowany tym faktem?

Byłem rozczarowany samym sobą oraz brakiem wystarczającej liczby szans. Przez pewien czas grałem na wysokim poziomie, w dwóch czy trzech meczach strzelałem gole i asystowałem, ale nagle zniknąłem na miesiąc. Czasem nie umie się tego sobie wyjaśnić, ale w tak wielkim klubie jak Barcelona trzeba być zawsze przygotowanym. Każde pięć otrzymanych minut może się liczyć. Nie udało mi się jednak. Jestem rozczarowany, bo gdybym grał regularnie, być może mógłbym spisywać się dużo lepiej. Teraz jestem w Celcie i daję z siebie wszystko. Myślę też o reprezentacji.

Jak zdefiniowałbyś twój etap na Camp Nou?

Mam słodko-gorzkie wspomnienia. Niektóre momenty były dobre, inne średnie lub złe. Zyskałem doświadczenie gry w najlepszym klubie świata, zdobyłem tytuły i rywalizowałem o miejsce w najlepszej drużynie świata. To klub, w którym grał najlepszy na mojej pozycji Iniesta. Nie jest łatwo, ale ten etap już się skończył.

Jak przekonano cię do powrotu do Barcelony?

Byłem w Villarrealu, a Barça miała opcję pozyskania mnie. Robert Fernández często oglądał moją grę, zawsze po meczach ze mną rozmawiał i pewnego dnia do mnie zadzwonił i powiedział, że zadecydowano o moim powrocie. Villarreal chciał, żebym został, inne europejskie kluby również się mną interesowały, ale zawsze sprawiała mi radość myśl o powrocie do piłkarskiej elity w najlepszym klubie świata.

Oczekiwałeś więcej wyjaśnień od Valverde?

Nie. Każdy trener prowadzi zespół w swój własny sposób, Valverde nie mówi tyle ile inni, ale mam z nim świetne relacje. Zanim odszedłem do Arsenalu, rozmawialiśmy dłuższą chwilę o moim etapie w klubie i powiedziałem mu, że wolałbym dostawać więcej szans. On odparł, że być może zasłużyłem na więcej, ale w takiej kadrze nie jest łatwo i musiał podejmować decyzje. Nie poszło mu źle, dublet w pierwszym sezonie, a w drugim mistrzostwo, bo Puchar Króla mu uciekł. Widać jego pracę.

Barcelona zmusiła cię do przedłużenia umowy przed zaakceptowaniem wypożyczenia do Arsenalu. Przeszkadzało ci to?

Klub miał złe doświadczenia z Munirem, który odszedł na wypożyczenie do Alavés, a kiedy wrócił, miał tylko rok umowy i nie chciał jej przedłużyć, więc odszedł za darmo. Ja chciałem przejść do Arsenalu, ale nie chciałem zaszkodzić Barcelonie. Bardzo podziwiam ten klub, to mój drugi dom. Kiedyś być może będę mieszkał w tym mieście, bardzo je lubię.

Jesteś blisko powrotu na Camp Nou. Rozmawiałeś o tym z twoimi byłymi kolegami?

Jeszcze nie, czasem rozmawiamy, ale jeszcze nie o tym.

Opowiadasz o Barcelonie z ciepłymi uczuciami. Sobotnie spotkanie nie będzie jak każde inne, prawda?

Nie będzie, powrót będzie dla mnie wyjątkowy. Zagram przeciwko byłym kolegom, ale jak zwykle będziemy chcieli wygrać. Mamy duża potrzebę zdobycia trzech punktów.

Od czterech lat nie zagrałeś przeciwko Barcelonie Messiego. Myślisz, że jest możliwe zatrzymać go, jeśli ma dobry dzień?

Messi codziennie wymyśla coś nowego, każdego dnia zaskakuje. Trzeba będzie rozegrać świetny mecz, a Barça nie może mieć najlepszego dnia. Celta umiała jednak dokonać czegoś pozytywnego w ostatnich latach.

Będziesz celebrował strzeloną bramkę?

Nie wiem. Bardzo szanuję Barcelonę i jeśli strzelę, na pewno się ucieszę, ale raczej nie zaprezentuję euforycznej cieszynki, bo nie miałoby to sensu.

Oczekujesz jakiegoś specjalnego przyjęcia na Camp Nou?

Kiedy tam grałem, czułem doping kibiców. Myślę, że mają oni dobre wspomnienia ze mną związane, tak samo pracownicy klubu i trenerzy. Oczekuję dobrego przyjęcia ze strony klubu, nie wiem, jak z kibicami.

Barcelona ma zbyt wielu pomocników, Aleñá niemal w ogóle nie gra. Doradziłbyś mu odejście zimą?

Aleñá jest młody i nie dostaje szans, na które liczy. Barcelona ma wielu świetnych graczy w linii pomocy, więc będzie musiał podjąć jakąś decyzję. Może zostać albo znaleźć jakieś wyjście w formie transferu lub wypożyczenia. Wiem, jak to jest nie grać przez cały sezon, nie czujesz się wtedy dobrze. Każdy chce grać, a wiem, jak to jest występować co niedzielę. Mimo że nie mamy wyników, uszczęśliwia mnie to. Aleñá musi podjąć decyzję. Być może odejdzie, świetnie sobie poradzi i wróci. Albo na odwrót. Nigdy nie wiadomo.

Co sądzisz o Ansu Fatim? Znałeś go czy cię zaskoczył?

Widziałem go w kategoriach młodzieżowych, ale jeszcze nie grał wtedy ze starszymi. To niesamowite, że młody chłopak zadebiutował w pierwszym zespole z pominięciem rezerw. Oby grał regularnie, dalej się rozwijał, dojrzewał i został graczem, którym wszyscy chcą, by był.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze