Piłkarz Espanyolu David López przypomniał przed zbliżającym się meczem z Barceloną spotkanie derbowe z 2009 roku. Wówczas Pericos również znajdowali się na ostatnim miejscu w tabeli i udało im się sprawić wielką niespodziankę na Camp Nou. Espanyol pokonał Barceloną 2:1, a autorem dwóch bramek był Ivan de la Peña. Od tamtej pory tamten pojedynek jest znany jako Delapeñazo.
- Okoliczności tamtego spotkania były bardzo podobne do tych, jakie towarzyszą nam w tej chwili. W naszej szatni wciąż są osoby, nie piłkarze, które były świadkami tamtych wydarzeń. Przypomnieliśmy o tym w ostatnim tygodniu. Wierzymy, że znowu możemy dokonać czegoś podobnego. Poza tym, tym razem zagramy na naszym obiekcie. W meczu z Barceloną musimy bronić naszej historii, dumy tego klubu i kibiców, którzy cierpią przez złe wyniki. To dobry mecz, aby odwrócić złą sytuację - powiedział López.
- Jeśli Espanyol pokona Barcelonę w derbach, część tego sezonu zostanie zapomniana. Pierwszym krokiem jest zostawienie wszystkiego na boisku do ostatniej minuty gry. W ten sposób sprawimy, że ludzie będą nas jeszcze mocniej dopingować - dodał zawodnik Espanyolu.
- Trener Abelardo przybył z pozytywną energią, z wielkim optymizmem. Musimy zrobić wielki "reset" i zacząć od początku. Nie jest dobrze, ale nie jesteśmy też tak daleko od utrzymania się w lidze. Od tego celu dzieli nas pięć punktów i musimy zmierzać do tego mecz po meczu.
- Jestem przekonany, że możemy się utrzymać w lidze. Pierwszym krokiem jest rozegranie dobrego spotkania z Barceloną. W szatni potrzebujemy ludzi, którzy będą wierzyć w to, że się uda. Będzie ciężko, ale nie jest to niemożliwe. Nie ma co patrzeć wstecz. Przed nami trzy czy cztery miesiące walki, a w każdym tygodniu bardzo ważny mecz. Pierwszy rozegramy z Barceloną, potem zobaczymy. Musimy wierzyć w utrzymanie aż do ostatniego starcia sezonu.
Komentarze (8)