Espanyol podejmie w tę sobotę zespół Barcelony. Jak dobrze wiadomo, rywalizacja obu klubów jest naznaczona wieloma zdarzeniami, które na stałe przeszły do historii hiszpańskiego futbolu. Dziennik Marca przypomniał niektóre z nich.
W tym roku za pewną uszczypliwość można uznać wpisy w mediach społecznościowych ze strony obu klubów, w których przypomina się piłkarską przeszłość aktualnych trenerów: Abelardo w Barcelonie i Ernesto Valverde w Espanyolu.
Nie jest to jednak ten sam poziom polemiki, jaki został wygenerowany choćby w marcu 1999 roku. Wówczas wiceprezydent Barcelony Joan Gaspart otrzymał miano persona non grata na stadionie Espanyolu z powodu obraźliwych deklaracji wypowiedzianych nieco wcześniej. Dopiero dwa lata później, kiedy Gaspart przeprosił, ten zakaz został z niego zdjęty przez Daniela Sáncheza Llibre.
Jednym z najbardziej przykrych zapisów w kartach historii były wydarzenia z września 2008 roku. Grupa radykalnych kibiców Barçy wystrzeliła wtedy sześć rac świetlnych w kierunku sektora fanów Espanyolu na stadionie Montjuïc. Mecz został wstrzymany w drugiej połowie.
W ostatnich sezonach w centrum uwagi bardzo często znajdowali się piłkarze. Po stronie Barcelony największe "zainteresowanie" wzbudzał Gerard Piqué. Kibice Espanyolu zadedykowali mu transparent z obraźliwym napisem: "Shakira należy do wszystkich". Kataloński stoper publicznie skarżył się natomiast na brutalną grę piłkarzy Espanyolu: "To nie jest futbol amerykański. W tym sporcie chodzi o to, żeby podawać sobie piłkę po murawie". Piqué drwił też z frekwencji na trybunach stadionu Cornellà-El Prat.
W styczniowych derbach z 2016 roku na miano najbardziej negatywnej postaci zasłużył bramkarz Pau López. Aktualnie występujący w Romie golkiper złośliwie nadepnął na Leo Messiego. Kilka dni wcześniej, przy okazji meczu pucharowego między dwoma zespołami, piłkarze Barcelony narzekali na ostrą grę zawodników Pericos.
Mecz derbowy z 2007 roku został zapamiętany z powodu ogromnej frustracji Franka Rijkaarda, który wtedy zajmował stanowisko trenera ekipy Blaugrany. Holenderski szkoleniowiec nie wytrzymał nerwowo po golu Tamudo i rozbił pięścią szklaną część ławki rezerwowych na dawnym stadionie Montjuïc. Barcelona przegrała wtedy cały mecz 1:3, a trenerem Espanyolu był Ernesto Valverde.
Komentarze (3)