Środkowy obrońca Jean-Clair Todibo, który przebywa obecnie na wypożyczeniu w Schalke, wypowiedział się m.in. na temat trenowania z Messim, aklimatyzacji w nowym zespole i swojego piłkarskiego idola.
– Wiele się nauczyłem, trenując z Messim, zabrałem mu też kilka piłek. Jednak Messi jest broniony z ostrożnością, nikt nie chce, żeby doznał kontuzji – stwierdził Francuz w wywiadzie dla dziennika Bild.
Todibo wyznał, że zanim zdecydował się na ofertę Schalke, poprosił o informacje pomocnika drużyny z Gelsenkirchen Amine Harita i swojego kolegi z Barcelony. – Rozmawiałem z Haritem przez telefon. Jego entuzjazm dotyczący Schalke miał na mnie wpływ. W Barcelonie otrzymywałem informacje na temat tego klubu od Ivana Rakiticia.
Obrońca uważa, że nie będzie miał problemu z adaptacją w nowym otoczeniu. – Rozmawiam po francusku z Haritem i jego towarzyszami, po hiszpańsku z Omarem Mascarellem i po angielsku z pozostałymi. Mogę również powiedzieć kilka zdań w języku niemieckim, ponieważ w mojej rodzinie byli niemieccy przodkowie.
– Staram się nauczyć czegoś od wszystkich największych obrońców, którzy grają teraz, a także tych występujących w przeszłości. Jednak moim wielkim idolem jest Andréa Pirlo, uwielbiałem go jako dziecko. Kiedy grał z numerem 21, wybrałem właśnie ten numer na koszulce, zwłaszcza, że moja mama urodziła się 21 czerwca – powiedział Todibo.
20-latek odniósł się też do słów Lothara Matthausa, że Todibo jest najlepszym środkowym obrońcą, jakiego widział od dawna. – Nie przeszkadza mi to, nie czuję presji. Chcę być jednym z najlepszych na świecie na tej pozycji.
Komentarze (12)