Porażka z Valencią z jeszcze większą mocą obnażyła aktualne problemy, z którymi musi się zmierzyć Barcelona. Zdaniem dziennika Marca kataloński klub powinien przede wszystkim skupić się na pięciu aspektach.
1. Brak Luisa Suáreza
Urugwajski napastnik jeszcze długo nie powróci na boisko, a zespół już teraz bardzo odczuwa jego nieobecność. Brakuje jego goli (jest drugim strzelcem Blaugrany w lidze), asyst oraz współpracy z Messim. Zdaniem Marki trudno się spodziewać, aby Argentyńczykowi udało się znaleźć w obecnej kadrze Barçy drugiego gracza, z którym tak dobrze rozumiałby się na placu gry. Barça ma jeszcze kilka dni, aby przeprowadzić jakąś operację na rynku transferowym i postarać się sprowadzić godnego zastępcę dla kontuzjowanego Suáreza.
2. Środek obrony
Linia defensywna Barcelony nie zachwyca ostatnimi czasy szczególną pewnością. Piqué przeplata bardzo dobre występy z poważnymi błędami, które kosztują bardzo dużo cały zespół. Umtiti nie daje żadnych gwarancji już od dłuższego czasu, a Clement Lenglet nie czuje się zbyt dobrze w nowym systemie. Przed Setienem jeszcze sporo pracy, jeśli chce, aby aktualne ustawienie z trzema obrońcami zaczęło dobrze funkcjonować.
3. Prawa obrona
Mecz z Valencią boleśnie odkrył niedoskonałości nowego ustawienia piłkarzy Barcelony. Marca zauważa, że Sergi Roberto ma tendencję do schodzenia w stronę środka boiska i zostawia zbyt dużo wolnej przestrzeni na prawej flance. Jeśli weźmie się pod uwagę, że Ansu Fati również nie pomaga w zapewnieniu odpowiedniej ochrony tej strefy placu gry, rywal ma ogromnie dużo przestrzeni i atakuje z większą łatwością. Gaya świetnie to wykorzystał i jest bardzo prawdopodobne, że sytuacja powtórzy się w kolejnych spotkaniach. Ansu Fati nie grał w drużynach juniorskich po prawej stronie boiska. W konsekwencji jego nowa pozycja warunkuje negatywnie grę Barcelony zarówno w fazie ofensywnej, jak i w fazie defensywnej.
4. Brak odpowiedzialności ofensywnej
Marca zauważa, że praktycznie w każdym meczu kibice Barcelony obserwują powtarzającą się sytuację - zawodnik Barcelony na siłę stara się znaleźć Messiego, zamiast samemu próbować wykończyć akcję. Przeciwnicy już jakiś czas temu wyciągnęli wnioski i zdają sobie świetnie sprawę z graniczącego niemal z obsesją szukania Argentyńczyka przez kolegów z zespołu. Poza Suárezem, Griezmannem i zadziwiająco skutecznym Vidalem, żaden zawodnik Barcelony nie zdobył więcej niż dwa gole w bieżącym sezonie ligowym.
5. Arturo Vidal
System preferowany przez Quique Setiena zakłada obecność Busquetsa, De Jonga i Arthura w wyjściowym składzie Barçy. Szkoleniowiec chce w ten sposób zdominować środkową strefę boiska, przejąć kontrolę nad spotkaniem i mieć jak największe posiadanie piłki. Zespół aktualnego mistrza Hiszpanii zostaje jednak pozbawiony ofensywnych wejść Vidala z drugiej linii, które w tym sezonie już wielokrotnie okazywały się zabójczą bronią. Chilijczyk zdobył do tej pory w LaLidze tylko jednego gola mniej niż Griezmann. Marca jest przekonana, że Setien powinien postarać się pogodzić swoją koncepcję futbolu z obecnością Arturo Vidala w drużynie.
Komentarze (60)