Gerard Piqué: Uwierzyłem w wyjaśnienia prezydenta na temat kryzysu

Maciej Łoś

24 lutego 2020, 20:16

Marca

26 komentarzy

Fot. Getty Images

Gerard Piqué wziął udział w konferencji prasowej przed meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów z Napoli.

Wizyta na San Paolo: Pierwszy raz jestem na tym historycznym, wyjątkowym stadionie. Będąc piłkarzem, ciekawie jest odwiedzać interesujące miejsca, to jest jedno z nich. Napoli poprawiło się przez ostatnie kilka spotkań. Na pewno to będzie trudny pojedynek, bo rywal umie grać w meczach z dobrymi drużynami, dlatego musimy być czujni.

Kryzys instytucjonalny: Musimy wykonywać naszą pracę na boisku. W ciągu ostatnich lat dla klubu było bardzo ważne to, co dzieje się na murawie. Rezultaty zawsze miały swoją wagę. Musimy spróbować zrobić swoje, bo inaczej będzie niespokojnie. To jest zbyt ważne spotkanie, by myśleć teraz o innych rzeczach. Musimy być skoncentrowani. To jest dla nas kluczowy tydzień.

Wypowiedź Messiego: To prawda, że w poprzednich latach przystępowaliśmy do meczów tej rundy z pozycji większego faworyta. Może nie jesteśmy głównym faworytem do tytułu, ale jestem pewien, że mamy odpowiednie umiejętności, żeby wygrać Ligę Mistrzów. Musimy krok po kroku pokonywać kolejne przeszkody.

Barcagate: Nie powiem, że mnie to zdenerwowało, jest mi to obojętne. W końcu mediów społecznościowych nie da się do końca kontrolować. To nie jest pierwszy i ostatni raz. Respektuję tłumaczenia prezydenta, uwierzyłem mu. Przynajmniej w to, że on o tym nie wiedział. Kiedy spotkał się z nami, był dość dotknięty. Ta sprawa wyszła i została u nas rozwiązana. To, co nie jest związane z futbolem, szkodzi nam.

Roma i Liverpool: Nie zapomnimy tego nigdy. To jest część historii naszego klubu i trzeba z tym żyć. Z porażek też można się wiele nauczyć. Będziemy teraz wiedzieć, jak poradzić sobie z pewnymi sytuacjami. Na pewno wyciągnęliśmy z tych meczów wnioski.

Spięcie z dziennikarzem na TwitterzeTakie sytuacje spotykają nas na każdym kroku. To było coś ewidentnego, co chciałem zamanifestować. To nie była wiadomość dla dyrekcji klubu. Wszyscy włodarze mają ludzi, którym przekazują informacje i którzy ich chronią. To jest normalne. Problemem jest, kiedy przekracza się pewną granicę, trzeba wtedy się cofnąć. Co do niezadowolenia w szatni, to są sytuacje, które zdarzają się w tak dużych drużynach, o czym niektórzy ludzie nie wiedzą. 

Brak wsparcia ze strony klubu: Nie czuję tego. Uważam, że do takich spraw przywiązuje się zbyt dużą wagę. My będziemy kontrolować to, co dzieje się na boisku. Za dużo jest szumu. Kiedy klub taki jak Barça przechodzi przez trudne chwile, jest trudniej kontrolować sytuację. Tak, my zawodnicy jesteśmy mniej chronieni. Taki jest sport. Jeśli drużyna dobrze funkcjonuje i rezultaty są dobre, tak samo jest z finansami i tym, co dzieje się w klubie. Piłkarze wciąż chcą przechodzić do Barcelony i zdobywać trofea, a to jest w naszych rękach. 

Pierwszy występ Messiego na San Paolo: Nie rozmawiałem z Leo na temat grania tutaj, ale jestem przekonany, że jest podekscytowany. To dla niego nowy stadion, z bardzo bogatą historią. To, co się jednak liczy, to awans do kolejnej rundy. Granie tutaj może być ciekawe, jednak jeśli nie będzie dobrego wyniku, to nikt nie będzie się z tego cieszył.

Messi w Napoli: W futbolu wszystko jest możliwe. Wydaje mi się, że jest to bardzo wątpliwy scenariusz, musielibyście spytać Leo. Jeśli o mnie chodzi, to chcę, żeby zakończył karierę w Barcelonie.

Złe zarządzanie w klubie: O tym powiedzą socios podczas wyborów. Ja nie odpowiednich informacji, by to oceniać.

Najważniejszy tydzień sezonu: Każdy poprzedni mecz ma wpływ na kolejny. Wynik jutrzejszego spotkania będzie ważny dla pojedynku z Realem Madryt. Dwa tygodnie temu jechaliśmy na mecz z Betisem, mając sześć punktów straty do Realu, teraz sytuacja zupełnie się zmieniła. Każde spotkanie jest ważne. Mam nadzieję, że to będzie kolejny krok do realizacji naszych celów. 

Świątynia Maradony: Diego jest legendą tego sportu, dał bardzo wiele piłce nożnej. Na zawsze zostanie zapamiętany. Jeśli spytacie mnie, czy wolę Messiego, czy Maradonę, odpowiem, że Leo. Messi robi niesamowite rzeczy każdego dnia, jest niesamowicie regularny od wielu lat. O Napoli wiemy wiele rzeczy. Będziemy mieć problemy, jeśli nie wyjdziemy na boisko z odpowiednim nastawieniem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (26)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze