Dziennikarze programu „Que T’hi Jugues” przeprowadzili wywiad z Kentem Karlesenem, byłym norweskim piłkarzem, a obecnie agentem, który miał bezpośredni udział w transferze Martína Ødegaarda do Realu Madryt. Opowiada on, że zawodnik mógł wcześniej trafić do Barcelony.
- Najpierw spotkaliśmy się w Norwergii, a potem zaproszono nas do Barcelony. Odwiedziliśmy klub, poznaliśmy Zubizarretę, który wyjaśnił nam cały projekt rozwoju barcelońskiej szkółki. Zaprosił nas też na mecz Ligi Mistrzów między Barçą a Ajaksem, to był wyjątkowy wieczór – opowiedział Karlsen.
Dla ojca Martína Ødegaarda Barcelona była „wyjątkowym klubem”, ale w momencie prowadzenia rozmów, czyli w 2015 roku, Barçę obowiązywał zakaz transferowy nałożony przez FIFA: - sankcja FIFA nie pomogła Barcelonie, klub nie mógł kupować piłkarzy przez rok, co znaczyłoby, że Martín musiałby zostać rok dłużej w Norwegii. Myślę, że to zadziałało na niekorzyść Katalończyków.
Ostatecznie to Real zgłosił się po Ødegaarda: - dlaczego wybraliśmy Real? To kompletny pakiet. Real pokazał nam plan rozwoju Martína – trenowałby z pierwszym zespołem, to był dobry plan. Zidane chciał bardzo angażować go w grę, projekt był świetny. Koniec końców Martín podążył za przeczuciem, za wrażeniami, jakie na nim wywarto.
Mimo to Ødegaard od dziecka wiedział, kto jest jego idolem i na kim chciał się wzorować: - na pewno bardzo chciałby grać z Messim, to jego grę Martín analizował w dzieciństwie. Starał się naśladować jego podania, dryblingi, jego wizję gry, wszystko. Nie mogę powiedzieć, że marzył o grze z nim, bo tego nie wiem. Oczywiście nie można porównać żadnego piłkarza na świecie z Leo Messim. On jest najlepszy. Kiedy ogląda się Martína, widzi się jego proces uczenia się i to, co podpatrzył u Messiego.
Komentarze (31)