Malcom: Nigdy nie wiadomo, może wrócę kiedyś do Barcelony

Julia Cicha

20 marca 2020, 21:10

La Vanguardia

112 komentarzy

Fot. Getty Images

Malcom, który gra obecnie w Zenicie, opowiedział w wywiadzie dla La Vanguardii o swoim etapie w Barcelonie. Napastnik ocenił też obecną grę zespołu ze stolicy Katalonii.

Obecnie w Hiszpanii i w Rosji nie gra się w piłkę. Rozmawiałeś z którymś ze swoich kolegów, by dowiedzieć się, jak znoszą kwarantannę?

Wszyscy skupiają się na swoich rodzinach. Ja wciąż utrzymuję kontakt z Semedo i z Arthurem. Mamy grupę na WhatsAppie, w której są też Rafinha i Arthur. Mówią, że w Barcelonie wszyscy są spokojniejsi po odzyskaniu pozycji lidera w lidze.

Jakie są twoje wspomnienia z pobytu w Barcelonie?

Codziennie wspominam ten etap, to było marzenie. Szczególnie dobrze wspominam dwie strzelone bramki – przeciwko Realowi i Interowi.

Niewiele minut na boisku było dla ciebie problemem?

To był trudne, w końcu pracuje się po to, by grać. Miałem dobre relacje z Valverde, to dobry trener i dobry człowiek. Był w trudnym położeniu, musiał wybierać, a skład był bardzo kompletny. Nigdy nie wyjaśnił mi, dlaczego nie grałem, ale nie byłem na niego zły, bo jesteśmy profesjonalistami i tak to działa. Nigdy nie przestałem pracować i kiedy dostawałem szansę, grałem dobrze i pomagałem zespołowi. Nigdy nie wiadomo, może kiedyś wrócę do Barcelony. Byłoby świetnie! Teraz jednak myślę o Zenicie. Kiedy przyszła oferta, niewiele się zastanawiałem, bo to drużyna grająca w europejskich pucharach. Chcę zdobyć tu wszystkie trofea.

Jakie były twoje relacje z Messim? Jak ważną osobą w szatni jest Leo?

Relacje były dobre, normalne. Nie rozmawialiśmy dużo, on był dość cichy. Potem mieliśmy więcej interakcji. Jeśli chodzi o jego rolę, to ma pewną hierarchię, piłkarze go słuchali, ale to dlatego, że taka jest jego rola jako kapitana. Bardzo go szanuję, dla wszystkich jest najlepszy.

Co sądzisz o Barcelonie w tym sezonie?

Śledzę jej grę, ma bardzo dobrych zawodników, a ja zawsze będę jednym z jej kibiców. Czasem zdarzają się spadki formy, ale to tylko fazy, z którymi trzeba sobie radzić. Na pewno zdobędzie trofea, nikt nie może wykluczyć jej z walki o Ligę Mistrzów, choć w tym sezonie dobrze spisują się też Atlético, PSG, Juventus, Manchester City… Wszystkie te ekipy mogą wygrać.

Jakie są różnice między Barçą Valverde i Setiena?

Nie widzę wielu różnic. Barcelona może zmienić trenera, ale trudno jest zmienić styl gry piłkarzy. Mają pewne nawyki i nabyty styl.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (112)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze