Antoine Griezmann angażuje się w działalność charytatywną podczas pandemii koronawirusa. Francuz zbierał ostatnio pieniądze dla Czerwonego Krzyża, a teraz wyszło również na jaw, że wpłacił datek na pomoc szpitalowi w Mâcon, jego rodzinnej miejscowości.
Antoine Griezmann stara się wykorzystywać swoje możliwości do niesienia pomocy potrzebującym podczas pandemii koronawirusa. W piątek zorganizował na swoim Twitchu 24-godzinne wydarzenie, podczas którego zbierał pieniądze dla Czerwonego Krzyża. Teraz wyszło na jaw, że wpłacił datek na pomoc szpitalowi w Mâcon, swojej rodzinnej miejscowości. Sam zawodnik nie planował upubliczniać tej wiadomości.
Informację podał jednak lokalny dziennik Le Journal de Saône et Loire, a następnie podchwyciły to francuskie media. Z wicedyrektorką szpitala Estelle Lucas skontaktował się portal Le Parisen.
- To jest gest, który w wymiernym stopniu pozwoli nam polepszyć warunki naszej pracy. Antoine był bardzo hojny, jesteśmy mu niezwykle wdzięczni - powiedziała Estelle Lucas - Wiedzieliśmy o tym, że chce nam pomóc, bo poinformowała nas o tym jego rodzina. Znajdujemy się na terytorium, w które pandemia uderzyła bardzo mocno. Chcemy stworzyć fundusz, który mógłby przyczynić się do poprawy warunków pracy personelu szpitala. Antoine jest mocno związany z naszą miejscowością, dlatego poprosiliśmy go, by pozwolił na upublicznienie tej wiadomości. To sprawi, że więcej ludzi o tym usłyszy.
Pieniądze podarowane przez Griezmanna zostały wykorzystane do zakupu specjalistycznego sprzętu medycznego.
Komentarze (5)