Dziennik Marca przybliża dzisiaj ważne cytaty i momenty z życia Daniego Alvesa. Jeden z najlepszych prawych obrońców w historii Barcelony spędził w klubie osiem lat.
Piłkarskie początki
Jak wielu innych zawodników z Ameryki Południowej, Dani Alves pochodził z biednej rodziny i musiał znajdywać czas na łączenie gry w piłkę nożną z pracą w bardzo młodym wieku.
- Jestem dumny ze swojej historii. Wiem, czym są podstawowe potrzeby i czym jest wysiłek. Wiem, czym jest codzienne wstawanie rano do pracy. Wiem, czym jest życie.
- To jest wspaniałe uczucie, gdy wiem, że moje wysiłki, ambicja i zaangażowanie zaprowadziły mnie w miejsce, w którym się teraz znajduję. Cieszę się, że mogę zagwarantować mojej rodzinie godne życie.
- Chcę zachęcić młodych ludzi do nieporzucania swoich marzeń, do poszukiwania swojego szczęścia i podjęcia trudu, by walczyć o swoje.
Krytyczne wypowiedzi w kierunku prasy
Dani Alves jest tak samo dobrym piłkarzem, jak bohaterem życia poza boiskiem. Często wykorzystywał media społecznościowe do kierowania w kierunku prasy kontrowersyjnych wypowiedzi, za które jego kluby musiały czasem publicznie przepraszać.
- Niektórzy kierują piłkę nożną tam, gdzie nie powinna się znaleźć. To śmieciowe media, które nie wspierają futbolu.
- Jestem zmęczony słuchaniem baranów mówiących kłamstwa.
- Piłka nożna zmierza tam, gdzie nie powinna. Jeśli chcemy, żeby futbol był pięknym sportem, musimy przemyśleć pewne kwestie i informacje, które się pojawiają. To, co się stało w derbach, jest winą mediów. Ich celem jest, żebyśmy zagłębiali się w polemikę.
- Miałem wiele spięć z dziennikarzami, bardzo denerwowało mnie to, że nie rozmawiają tylko o futbolu. Chcą tylko robić zamieszanie, by ich wiadomości lepiej się sprzedawały.
Pojedynki z Realem Madryt José Mourinho
Dani Alves był jedną z najważniejszych postaci podczas pojedynków Barcelony Pepa Guardioli i Realu Madryt José Mourinho. W pamięci zapadły przede wszystkim takie sytuacje jak wyrzucenie z boiska Pepe za faul na nim, a także jego późniejsze wypowiedzi po meczach z największym rywalem.
- Real Zidane'a, Real Mourinho, Real Ancelottiego, Real Beníteza... zawsze będą dostawać od nas lanie.
- Moje relacje z Mourinho nie były dobre, ale to nie z mojej winy. Poza tym to nie on wymyślił piłkę nożną.
- Dla niego (Mourinho) liczy się tylko to, żeby wygrał, jest w nim dużo zazdrości. Jest dobrym trenerem, który wygrał wiele trofeów. Podobnie jak ja i inni zawodnicy Barcelony.
- "The Special One" ma tylko jedną tożsamość, jest nią Joana Sanz [żona Alvesa - przyp. red.].
- Real Mourinho nie umiał przegrywać, grał brudną piłkę.
Halloween w Getafe
Jednym z bardziej kontrowersyjnych momentów kariery Alvesa w Barcelonie była pamiętna noc 31 października 2015 roku w Getafe. Brazylijczyk, razem z kilkoma innymi zawodnikami, w przebraniu na Halloween przechadzał się po korytarzach Coliseo Alfonso Pérez, czym zdenerwował kibiców i władze gospodarzy, którzy uznali to brak szacunku. Prawy obrońca często lubił się przebierać.
- Panie Ángelu Torresie, nie mieliśmy zamiaru urazić nikogo z Getafe. Jeśli tak się stało, to przepraszamy!
- Spędźmy miło ten czas, życie jest wspaniałe, tak jak my!
Więcej kontrowersji
Za każdym razem, gdy Dani Alves dostawał mikrofon na konferencji prasowej lub w strefie mieszanej, jego wypowiedzi pojawiały się na pierwszych stronach gazet sportowych w Hiszpanii. Zawsze mówił to, co myśli. Nie zważał na to, gdzie trafią jego słowa i jakie zamieszanie wywołają.
- Przed krytykowaniem ludzi, niech Bolsonaro [prezydent Brazylii - przyp. red.] postawi się na miejscu najmniej zamożnych. Ważniejsze od pieniędzy jest zdrowie, jeśli go nie masz, to nie masz nic. Powinien o nas dbać, a nie wysyłać na ulice.
- Dyrekcja Barçy była bardzo fałszywa i niewdzięczna. Nie miała dla mnie szacunku. Chciała przedłużyć ze mną kontrakt tylko wtedy, gdy dostała zakaz transferowy od FIFA.
- Odejście z Barcelony za darmo było daniem w twarz z klasą.
Komentarze (19)