Joan Laporta: Chciałbym, żeby Pep Guardiola wrócił do Barcelony

Julia Cicha

11 maja 2020, 20:00

AS

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Joan Laporta rozmawiał z telewizją TV3 i nie ukrywał, że bardzo nie podoba mu się obecny wizerunek Barcelony. Wyjawił też, że jest zwolennikiem dokończenia sezonu i zdobycia mistrzostwa na boisku. Były prezydent opowiedział również, czy myśli o ponownym starcie w wyborach.

LaLiga: Uważnie śledzę wszystko, co dzieje się w lidze. Tebas jest wg mnie przekonany. To dobrze, że LaLiga wraca, jeśli będą gwarancje bezpieczeństwa. Jako culé chciałbym zdobyć mistrzostwo na boisku, nie w biurach. Chcemy wygrać, rywalizując. Uważam, że sezon zostanie dokończony, trzeba patrzeć z optymizmem. W czerwcu i lipcu będzie dużo piłki ligowej, a w sierpniu Liga Mistrzów.

Gra bez kibiców: To najsmutniejsze, ale musimy zrozumieć wszystkich. Operatorzy telewizyjni, którzy posiadają prawa do transmisji, zyskają na tym.

Wybory: Pracuję nad startem. Ucieszyłoby mnie poprowadzenie Barçy w ważnym okresie jej historii. Pracuję z zaufanymi osobami, żeby przedstawić propozycję Barcelonie trzech miliardów: miliarda długu, wydatków i, być może, przychodów.

Barcelona Bartomeu: Jej problem jest finansowy i wizerunkowy. Wizerunek instytucjonalny będzie musiał się zmienić. Ten obecny nie jest optymalny. Trzeba też zmienić sytuację finansową, zwiększyć przychody, zmniejszyć wydatki i zrestrukturyzować dług. Znaleźć więcej źródeł przychodu. Można to zrewolucjonizować, nie zmieniając wszystkiego.

Xavi: Jest już prawdziwym trenerem, żyje dla piłki nożnej. To on musi zdecydować o momencie powrotu. W 2021 roku będą jeszcze w szatni jego koledzy. Xavi jest uczciwy i podejmie odpowiednią decyzję. Myślałem o kandydatach na trenera, ale nie rozmawiałem jeszcze z nikim konkretnym, z Xavim też nie.

Guardiola: Chciałbym, by wrócił do Barcelony. Tę decyzję będzie musiał podjąć jednak on w odpowiednim momencie.

Barcagate: Wciąż dużo się o tym mówi. Czekamy na wyniki audytu, jestem jedną z dotkniętych tym osób. Chcę zobaczyć, w jaki sposób wyznaczy się osoby odpowiedzialne.

Sandro Rosell: To niesprawiedliwe i nieproporcjonalne, że spędził dwa lata w więzieniu. Życzę mu, by poradził sobie z tym koszmarem. Życie biegnie dalej, niech patrzy naprzód. Możemy zmierzyć się ze sobą, ale nie możemy chować urazy. Trzeba żyć tak, by było to tego warte.

Prześladowanie: Bycie prezydentem Barcelony powiązanym z prześladowanymi katalońskimi politykami może stwarzać większe zagrożenie. Niektórzy niedemokratyczni ludzie posiadający władzę mogą chcieć mnie skrzywdzić.

Kandydaci: Istnieją dwa ugrupowania. Najlepiej byłoby mieć kandydata kontynuującego obecny projekt zarządu oraz alternatywę dla niego. Nie martwi mnie jednak, jeśli kandydatów będzie wielu. Chciałbym, by w wyborach zaproponowano ciekawe projekty.

Kwarantanna: Jestem zrezygnowany, spędzam czas w domu z dwójką dzieci. Staram się wychodzić pobiegać, kiedy mogę. W sumie to wyszedłem tylko raz… Przebiegłem całą ulicę Diagonal. Moje dzieci wychodzą więcej. Wieczorami gram z nimi w pokera i ten, kto przegrywa, zmywa naczynia albo sprząta.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze