Trzęsienie ziemi w Stowarzyszeniu Hiszpańskich Piłkarzy (AFE). Antonio Saiz Checa, który zajmuje się obecnie trzecią i czwartą ligą, oskarżył prezesa AFE Davida Aganzo i sekretarza generalnego Diego Rivasa o korupcję. Checa wysłał mail z wyjaśnieniami całej sprawy do wszystkich członków dyrekcji tego stowarzyszenia. Dziennikarze Marki dotarli do treści tej wiadomości.
Sam nadawca przyznaje się w mailu do tego, że również brał udział w przestępstwie, jednak zaznacza, że zrobił to nie z własnej woli, a został zmuszony przez Davida Aganzo.
Antonio Saiz Checa oskarża prezesa AFE o rzekome przekazywanie funduszy na nielegalne uzyskiwanie dokumentacji podatkowej od Futbolistas On. Informacje z urzędu skarbowego miały zostać pozyskane dzięki przekupieniu urzędnika publicznego, a sam Checa przekazał je następnie Aganzo. Dyrektor podał również dokładną kwotę, która miała zostać zapłacona niewymienionemu z nazwiska urzędnikowi. Miała ona wynosić 3000 euro, a zebrać ją mieli niektórzy członkowie zarządu AFE, w tym Gonzalo de Medillina, zarządzający Departamentem Prawnym.
Checa dodaje, że po otrzymaniu tej dokumentacji, która według niego została zdobyta w nielegalny sposób, przekazał ją Davidowi Aganzo w jego gabinecie, w obecności Diego Rivasa. Chodziło o dokumenty AEAT 037 i AEAT TF2, dzięki którym prezez AFE miał udowodnić, że inne stowarzyszenie piłkarzy, Futbolistas On, jest związkiem zawodowym.
Marca dotarła również do zdjęcia dokumentu, który według skargi został zdobyty w sposób niezgodny z prawem. Miał on znajdować się w gabinecie Davida Aganzo w siedzibie głównej AFE. Dyrektor w swoim mailu twierdzi, że Aganzo zmusił go do współpracy w celu uzyskania dokumentacji na temat Futbolistas On. Przyznaje, że rzeczywiście to on dostarczył wspomniane pisma, jednak „żałuje tego każdego dnia”.
Co więcej, Checa mówi o tym, że brał udział w głosowaniu o wotum nieufności wobec Aganzo, jednak sam został wtedy zwolniony. Trzy dni później prezes miał zmusić dyrektora do nagrania filmiku wbrew jego woli, w którym wyrażał swoje poparcie dla sternika AFE. Następnie Checa miał opublikować wideo w sieci, aby odzyskać stanowisko i uniknąć przyszłych problemów.
Dyrektor oskarża Aganzo o to, że stosował na nim szantaż emocjonalny, aby pomóc mu w wycofaniu wniosku o wotum nieufności. Po powrocie do pracy nadal czuł presję i przymus ze strony prezesa AFE. Aganzo miał zmusić go również do krzywoprzysięstwa w czasie procesu w sprawie Futbolistas On.
Checa, który pracuje jako dyrektor ds. Segunda B i Tercera División od 10 lat, dodaje, że ma problemy psychiczne spowodowane zaistniałą sytuacją. Sam uważa się za „osobę szanowaną i lubianą przez środowisko piłkarskie” i „wkłada w swoją pracę serce i duszę”. Równocześnie wyraża skruchę za to, co zrobił. Wie, że zawiódł i rozczarował innych członków dyrekcji. Ma jednak nadzieję, że wybaczą mu to i zrozumieją, że każdemu mogą przytrafić się takie błędy. Potwierdza również, że sprawą zajmuje się już wymiar sprawiedliwości, a konkretnie prokuratura w Walencji.
Reakcja Davida Aganzo
Prezes AFE na Twitterze odniósł się do oskarżeń:
Odnosząc się do artykułu opublikowanego przez dziennik Marca, chciałem poinformować, że:
- Oskarżenia te są fałszywe.
- Moja praca polega jedynie na bronieniu interesów piłkarzy i piłkarek.
- Będę bronił naszego honoru przed każdym, kto poda go w wątpliwość.
Komentarze (0)