Barcelona wypożyczyła niektórych swoich zawodników, którzy nie mieli wystarczającej liczby minut w zespole. Wygląda jednak na to, że żaden z tych piłkarzy nie wzmocni kadry Quique Setiena w sezonie 2020/2021.
Philippe Coutinho, Jean-Clair Todibo, Carles Aleñá, Moussa Wagué, Rafinha i Oriol Busquets w obecnym sezonie odeszli na wypożyczenie, ponieważ w Barcelonie nie otrzymaliby wystarczającej liczby szans na grę. Najprawdopodobniej nie wrócą już oni na Camp Nou, a ich agenci otrzymali polecenie szukania nowych klubów dla swoich klientów.
Najbardziej skomplikowaną sytuację ma Coutinho. Bayern nie skorzystał z możliwości wykupienia Brazylijczyka za 120 milionów euro, z kolei Barça nie widzi go w swoim składzie i chciałaby go sprzedaż. Zainteresowane są kluby z Premier League, przede wszystkim Tottenham, Arsenal, a także Newcastle.
W pozostałych przypadkach znalezienie nowej drużyny nie będzie trudne. Carles Aleñá, który obecnie występuje w Betisie, prawdopodobnie pozostanie tam na kolejny sezon. Podobnie wygląda sytuacja z Rafinhą, ponieważ Celta Vigo jest z niego bardzo zadowolona i chce go wykupić. Jean-Clair Todibo raczej na pewno nie pozostanie w Schalke, jednak kilka klubów jest nim zainteresowanych. Również Wagué nie będzie grał dalej w Nicei, ale Barcelona otrzymała już w jego sprawie zapytania ze strony Valencii i Sevilli.
Barça wciąż liczy na Oriola Busquetsa, jednak obecnie nie ma dla niego miejsca w drużynie Quique Setiena, dlatego wypożyczony ostatnio do Twente pomocnik musi szukać kolejnego klubu. Nie wiadomo również, co stanie się w przyszłym sezonie z Pedrim. Być może on także będzie grał w innym klubie w kampanii 2020/2021.
Więcej o sytuacji i postępach graczy wypożyczonych z Barcelony pisaliśmy tutaj.
Komentarze (11)