Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Juventusem zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: odwaga trenera
Kiedy obrona składa się niczym domek z kart, a zespół ma problem z pressingiem, potrzebna jest reakcja. Ronald Koeman nie miał dziś żadnych oporów, by zmienić w trakcie meczu rozgrywających fatalne spotkanie Lengleta i Albę, a następnie jeszcze Araujo. Jednocześnie na drugą połowę nie wyszedł bezbarwny Trincão, a zespół lepiej grał pressingiem i wypracował sporo okazji strzeleckich. Niestety tych stuprocentowych wciąż brakowało. Mimo wszystko reakcja wystarczyła, by drugą połowę dało się oglądać.
Najgorsze: sito w defensywie
Oczywiście postawa Barcelony w pierwszej połowie to obraz nędzy i rozpaczy na prawie każdej płaszczyźnie, jednak nie da się ukryć, że bramki dla Juventusu padały w niewytłumaczalnych okolicznościach. O ile jeszcze interwencja Araujo wyglądała na czystą i można mieć wątpliwości co do słuszności decyzji arbitra, o tyle krycie we własnym polu karnym przy drugim trafieniu oraz zagranie ręką Lengleta po przerwie to istny kabaret. W efekcie Juventus nie musiał się wiele natrudzić, by wygrać 3:0 i zakończyć fazę grupową na czele. Problem koncentracji nadal istnieje i jeśli nie uda się go rozwiązać, to nie będzie o co grać już w marcu.
Komentarze (162)