Nie tak dawno temu kibice Barcelony ekscytowali się transferem Frenkiego de Jonga do Barcelony. W 22-letnim wówczas pomocniku pokładano wielkie nadzieje, a do tego był on jednym z najbardziej perspektywicznych piłkarzy na świecie.
Katalończycy zapłacili za Holendra aż 85 mln euro, walcząc o niego z PSG. Transfer określono jako wielki sukces, niemniej jednak po ponad roku zawodnik wciąż nie pokazuje pełni swoich możliwości mimo pewnego miejsca w składzie. Już u Ernesto Valverde grał od pierwszej minuty, a dla Setiena i Koemana również był nietykalny. W tym sezonie też jest graczem z największą liczbą minut na koncie w lidze – 890 w 10 meczach. Z kolei w Lidze Mistrzów wystąpił w pięciu z sześciu spotkań, odpoczywając jedynie podczas pojedynku w Kijowie.
W 15 występach w obecnej kampanii De Jong zanotował jednak zaledwie jedną asystę w meczu z Ferencvárosi. Niedużo lepiej było w jego pierwszym sezonie w Barcelonie. W roku adaptacji w 29 spotkaniach ligowych i dziewięciu starciach Ligi Mistrzów uzbierał dwa gole i dwie asysty. Należy jednak pamiętać, że w ostatnim sezonie w Ajaksie jego statystyki to trzy bramki i tyle samo asyst, więc nie były one dużo lepsze. AS zwraca uwagę, że również w meczu z Juventusem postawa pomocnika była rozczarowująca. Wykonał 92 dobre podania, ale nie były one zbyt pożyteczne dla dobra drużyny. Mimo to wydaje się, że Frenkie pozostanie na Camp Nou na dłużej, a klub zamierza na niego stawiać. Niedawno przedłużył bowiem umowę do 2026 roku.
Komentarze (100)