Samuel Umtiti w końcu wrócił do gry po wielu miesiącach nieobecności spowodowanych kontuzją. Jego obecna gra nie przekonuje jednak ani trenera, ani kibiców. Mundo Deportivo podaje, że Francuzowi bardzo zależy na powrocie do dobrej dyspozycji.
W meczu z Realem Valladolid Umtiti rozegrał 19 minut w towarzystwie dwóch innych stoperów, a i tak nie radził sobie najlepiej. Mimo to zawodnik wciąż chciałby osiągnąć sukces w Barcelonie, co potwierdzają źródła z jego otoczenia. Obecna liczba minut na boisku nie pozwala mu na złapanie regularności. Samuel wrócił do gry 8 grudnia w meczu z Juventusem (35 minut), a następnie zanotował jeszcze minutę z Levante i 19 minut z Valladolid. Nie wystarcza to do osiągnięcia pożądanej formy, ale trudno też obwiniać Koemana.
Mundo Deportivo podkreśla, że Umtiti znów czuje się piłkarzem po licznych urazach z przeszłości. Nie cieszy się jednak zaufaniem trenera. Mimo to pragnie, by klubowi zwróciła się inwestycja wykonana w czerwcu 2018 roku, gdy przedłużono mu umowę do 2023 roku. Jego klauzula odejścia wzrosła wtedy z 60 do 500 mln euro. Później było już tylko gorzej, m.in. z powodu braku decyzji o operacji kolana.
Zarówno latem, jak i zimą rozważano sprzedaż stopera, a Lyon był nawet zainteresowany jego powrotem. Ostatecznie klub nie zdecydował się jednak na zapłacenie 25 mln euro wymaganych przez Barcelonę. Sam Umtiti nie planuje odejścia i nawet nie otrzymuje ofert. Chciałby wrócić do podstawowego składu i ma nadzieję na minuty w celu złapania formy fizycznej. Wciąż wierzy, że przekona do siebie trenera i klub.
Komentarze (15)