Ronald Araujo szybko podniósł się po błędzie w meczu z Eibarem i we wczorajszym pojedynku z Huescą spisał się bez zarzutów, potwierdzając, że ma przed sobą interesującą przyszłość w Barcelonie.
Urugwajczyk również w starciu z Los Armeros prezentował wysoki poziom, aż do sytuacji z 57. minuty, gdy sprezentował piłkę Kike Garcíi, co kosztowało Blaugranę utratę gola. Ta wpadka nie podłamała jednak Araujo, który tuż po spotkaniu odważnie posypał głowę popiołem przed przedstawicielami mediów, a w kolejnej konfrontacji zaprezentował się już bezbłędnie. Potwierdził Ronaldowi Koemanowi, że może na niego stawiać.
Jak podaje Mundo Deportivo, Araujo w spotkaniu z Huescą zanotował najwięcej odbiorów w zespole Barcelony (10), a przy tym nie popełnił żadnego faulu. Mimo młodego wieku i twardej gry urugwajski obrońca nie podpala się i potrafi zaatakować rywala z odpowiednią siłą i w odpowiednim momencie. To wyczucie jest jednym z powodów, dla których 21-latek ma zadatki na świetnego defensora. Nie jest to bowiem pierwszy mecz, w którym Araujo potrafił unikać niepotrzebnych przewinień. Podczas czterech starć zdarzyło mu się faulować tylko dwa razy. Do wczorajszego dorobku 21-latka można dodać to, że wygrał cztery z pięciu pojedynków z rywalami i miał dwa przechwyty.
Araujo poprawnie spisywał się też przy wyprowadzaniu piłki. Skuteczność zagrań Urugwajczyka wynosiła 94% (59/63), a sześć z ośmiu jego długich podań było celnych. 21-latek ma świadomość, że musi stale pracować nad tym elementem, a wraz z kolejnymi spotkaniami powinien nabierać ogrania, podobnie jak w pozostałych aspektach gry. Araujo wciąż prezentuje się bardzo obiecująco i warto dodać, że przy jego ośmiu występach w podstawowym składzie w LaLidze Barça straciła tylko pięć bramek.
Komentarze (31)